środa, 20 marca 2013

Nowosci w kosmetyczce 3

Witajcie Kochani !

 Pierwszy dzien wiosny juz jutro, a za oknem pada snieg.
Piekna pogoda poszla w zapomnienie, a krokusy w ogrodzie zamarzly.

Pechowy dzis mam dzien, poniewaz w urzedzie znow nic nie zalatwilam, kolejny termin na przyszly czwartek i moze wtedy cos sie uda :/
Szczerze juz mam dosc tego zalatwiania ale jak mus to mus, a do Polski wracac nie zamierzam, bynajmniej nie w najblizszym czasie.

Przy okazji latania po urzedach zajrzalam do Douglasa i drogeri DM.
Odebralam darmowa probke najnowszej maskary LE VOLUME DE CHANEL i szukalam mojej ulubionej, ktora niestety juz sie wyczerpala, a mianowicie L`Oreal, Volume Million Lashes waterproof.
Niestety w zadnym ze sklepow jej nie znalazlam, na jej stale miejsce na polce zostala wystawiona  VML Excess, ktorej szczoteczka jest troszeczke inna i gorzej rozczesuje moje rzesy.
Oczywiscie do wyboru mialam kilka kolorow tej maskary i kilka rodzajow ale ja potrzebuje wodoodporna, ktora gdy slonko zaswieci, badz wiatr zawieje nie splynie po twarzy wraz ze lzami.
Tak wiec wrocilam do domu bez ulubionej maskary, ale do konca tygodnia pojade do Reala gdzie na pewno ja znajde :)

Gutschein  na probke od Chanel znalazlam w jednej z gazet (niestety nie pamietam w ktorej ) i czekal na zrealizowanie prawie 2 tygodnie.

Probka prezentuje sie tak :



Zapakowana byla w folijke, na ktorej podany jest sklad, kolor, oczywiscie nazwa oraz jej gramatura.
Probka zawiera w sobie 1g produktu.
Opakowanie jest bardzo estetycznie wykonane, szczoteczka ma duzo wloskow i nie nabiera zbyt duzej ilosci produktu ( czego bardzo nie lubie ).
Koloru raczej nie okreslila bym jako czarny, a grafitowy.
Cena pelnowymiarowej maskary w Douglasie to 29,95 € ( ok. 120 zl. ) 

Probka wystarczy mi na kilka razy i kto wie, moze sie skusze na pelnowymiarowy produkt, jezeli na prawde dobrze poradzi sobie z rozczesywaniem rzes :)
Obecnie przymierzam sie do zakupu Chanel
Inimitable Intense, ale decyzje podejme dopiero po wykonczeniu probeczki :)


Bedac w DM zakupilam sobie 2 lakiery marki P2 Colour Victim o numerach:
544 my place or yours? - w kolorze oberzyny
789 bloggers` choice - mega gesty zloty brokat


544

789
 
Oczywiscie jak to ja od razu musialam je wyprobowac i pierwsze wrazenie zrobily na mnie ogromne.
Jego krycie plus to, jak szybko wysycha sa na prawde zaskakujaco dobre jak na jego cene 1,55 € ( ok. 6 zl. )
Kolorem przypomina mi Rimmela 412, a roznia sie tym ze P2 nie ma drobinek brokatu i jest troszke ciemniejszy.

Moj ulubiony podklad w kremie Alverde pokazal mi swoje dno, wiec na zapas zakupila nowy, choc ten wystarczy mi jeszcze na okolo 2 tygodnie.
Jego cena to 3,95 € ( ok. 16 zl. )
W najblizszym czasie nie planuje zadnych zakupow dla tego aby specjalnie nie leciec przez pol miasta do DM zakupilam zapas i teraz moge spac spokojnie.

Tym zakupowym akcentem poprawilam sobie humor, az do nastepnego czwartku.

Od piatku wyczekuje listonosza z paczuszka, ale jak na razie omija mnie szerokim lukiem, co powoli zaczyna mnie niepokoic.
Dam mu jeszcze czas do konca tygodnia ze wzgledu na paskudna pogode.

Jezeli znacie ktorys z tych prodoktow chetnie poznam wasza opinie na jego temat :) 

Jednak musze troszeczke posta zmienic, poniewaz przed chwilka moj ukochany wrocil od rodzicow i po drodze odwiedzil Real gdzie zakupil mi moja ukochana Volume Million Lashes waterproof.

Zycze wszystkim milego popoludnia.
Tesia

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Serdecznie dziekuje za Wasze komentarze.
Wszelkie pytania spotkaja sie z odpowiedzia z mojej strony.
Zycze Wszystkim milego dnia !

Tesia

Reklama