sobota, 6 lipca 2013

Zakupowy post .

Czesc !

Az wstyd mi do Was przychodzic.
Przepraszam, ze tak Was zaniedbuje, ale dom praca i tak w kolko.
Dzis pracowlam 6 godzin na sloncu spalilam sobie rece, pomimo filtra 50 i cierpie jak nie wiem co.

Co zarobilam juz wydalam w DM na zakupy do rozdania wiec przy najmniej to mam z glowy.
Oczywiscie sobie tez cos kupilam, a i kufer w koncu do mnie dotarl, choc padlo na cos zupelnie innego niz planowalam.
Koniec marudzenia pora pokazac co, gdzie i za ile kupilam dla siebie :)

Za pamieci Wam napisze jak wyjasnila sie sprawa z porysowana paleta z zakupow z Hong Kongu.
Zamiast od razu wystawiac negatywa czy neutralna opinie napisalam maila do sklepu.
Nastepnego dnia dostalam odpowiedz z przeprosinami oraz propozycja otrzymania darmowego produktu od firmy lub zwrotu 2,5 $ .
Przystalam na zwrot gotowki czemu ?
Bo paletka kosztowala 4,42 $ wiec moim zdaniem ten zwrot pokryl koszta tych rys, ktore sa wewnatrz niej plus szkoda bylo mi kolejnych 18 dni czekania na nowy towar i sprzedawcy, ktory na pewno ponosi wysokie ksozta wysylki.
Tak wiec sprawa sie wyjasnila, dogadalam sie ze sprzedawca i wystawie im opinie pozytywna aczkowliek dopisze ze problemy byly ale rozwiazalismy je mailowo :)

Pora na zakupy :)

Zele pod prysznic dla mojego Kochanego.
Kazdy po 0,95 €
Ten  po lewo jest zelem pobudzajacym, a ten po prawo zelem chlodzacym.
Maja piekne meskie zapachy takie same jak axe, a cena o wiele atrakcyjniejsza :)


Zele po dprysznic na ktore chorowalam juz od miesiaca.
Chodzily za mna i chodzily i w koncu zakupilam w ilosci sztuk 2 :D

Her mango thoughts ma obledny zapach mango i pomaranczy, tak boski ze stoi na moim biurku i wydziela zapaszek na pokoj, bo absolutnie sie w nim zakochalam !
Pojemnosc 500 ml ale cena dosc wysoka bo az 3,95 € w porownaniu z Balea za 0,65 to na prawde sa krocie.
Pierwszy prysznic wykonany, cialko nie potrzebuje kremiu po prysznicu co jest plusem, malo wystarczy by sie porzadnie umyc i mega swietnie sie pieni, ach no i zapach dlugo sie utrzymuje na skorze :D


Kolejna zdobycza byl ten sam zel pod prysznic My coconut island, jak nazwa mowi kokosowa wyspa :D
Zapach obledny aczkolwiek nie jest to czysty kokos tylko krem / likier kokosowy, czuc wyrazna nutke mocnego alkoholu o smaku i zaopachu kokosa.
Oczywiscie jak ze smakiem zelu nie wiem bo nie probowalam :P
Cena i pojemnosc taka jak powyzej.

 Do wyboru jeszcze byla limonka, ktora zalatywala gruszka wiec odpadla od razu i cudna jagoda ale szkoda mi juz bylo pieniedzy na 3 zel, wiec moze nastepnym razem :)

Zamykane sa one na klik, samo zamkniecie przypomina mi bardzo szampony Syoss.
 
 

Poniewaz spalilam sobie rece slonkiem kupil mi cos moj Kochany na opalenizne.
 
Dm Sun Dance
Zapach kokosowy, piekny, ale przegapilismy taki maly nadruk ,, schimmer effekt`` czyli efekt nablyzczania / blysku.
Krem ma w sobie miliony zlotych drobinek brokatu !
Na skorze wyglada okropnie, nie chlodzi, wchlania sie beznadziejnie nie nawilza porazka :/
Uzylam raz i juz mam ochote go wywalic ale ten zapach kokosa,  na ktory choruje juz od dlugiego czasu :(
Szoda mi 1,75 € ktore za niego zaplacilam .


Poniewaz odrzwyka z P2  byla dla mnie swietna do czasu pujscia do pracy, postanowilam sobie kupic i przetestowac odrzwyke ale z kolorkiem :)
P2 Rich Care & Color ,050 so soft
 Padlo na taki delikatny, bardzo naturalny cielisto-rozowy odcien.
Kierowalam sie rowniez tym, iz w Polsce te sa lepiej dostepne niz odrzwka, ktora jak do tad stosowalam.
Jak bedzie sie sprawdzal dam Wam znac :)
 1,95 €12 ml


Wczoraj zakupilam sobie w aptece Laroche-Posay Efaclar Duo.


Poniewaz z moja buzia zaczelo dziac sie znow cos nie dobrego i nie wiem czy to lato w pelni takie objawy u mnie wywolalo czy Dermacol.
Wyskoczylo mi kilka ,,wulkanow`` na twarz, ktore slabo sie goja i w polowie procesu gojenia zaczynaja siniec i pozostawiac plamy.
Poniwaz moj dermatolog ma urlop dzialam na wlasna reke, ostroznie malymi kroczkami.
Wiele dobrego o tym produkcie czytalam ale takze i wiele zlego wiec jak nie wyprobuje to sie nie przekonam.
Zaplacilam za niego 14 € z groszami.


Po pierwszej aplikacji stwierdzam iz jest dosc wydajny, aplikator dozuje odpowiednia ilosc na syfki na czole ale brode smaruje juz w calosci.
Pierwsze uzycie nie wywolalo uczulen wiec pozwolilam sobie teraz posmrawowac cala brode bo praktycznie cala jest w przebarwieniach .


W realu zauwazlym bardzo kuszaca promocje.
Zegarki zelowe z 39,99 € na  9,99 €
No jak to ja bym nie skorzystala ?

Chcialam dwa ale szkoda mi bylo pieniedzy wiec kupilam jeden.
Oczywiscie pomaranczowy :)
Zapakowany w eleganckie plastikowe etui, ktore przydalo mi sie do czegos zupelnie innego niz przechowywanie zegarka  :)



Duzy, masywny, specjalnie wzielam model wiekszy, bo byly mniejsze ale na tamtych bez oksow nie widzialam zbytnio tych drobniejszych kresek.
Wiekszy jest ( wydaje mi sie) fajniejszy no i bardzo wygodny i oczywiscie wodoodporny.


Oczywiscie w Realu to nie koniec mega promocji.

Niestety ja czlowiek obeznany w marketingu, ale jak dziecko dalam sie poniesc ofercie.
I tym sposobem nabylismy Samsung Galaxy Tab 2 :/



No tak super zabawka w super promocji z 350 € na 175 €.
Pobawilismy sie nim okolo godzinki i stiwerdzilismy, ze to taki mega wielki ( krowiasty ) telefon z ktorego nie mozna dzwonic.
Malo przydatna zabawka.
No i bogu dzieki znalezlismy kupca i tym sposobem do 15 bede sie nim jeszcze bawic, a pozniej sprzedam niech idzie w kolejne rece.

Tak to juz jest jak sie zlapie pieniadze i zobaczy mega promocje na cos co sie zawsze chcialo miec,
po czym okazuje sie ze promocja wcale nie byla taka mega, a zabawka jest nudna i malo przydatna.
Tym sposobem doszlismy do wniosku, ze nowe wynalazki nas nie przekonaja wiecej, zbieramy na porzadnego laptopa, a takie dziwalagi omijamy szerokim lukiem.
 
No i na sam koniec gwozdz programu :D

Kufer  !

Moj pierwszy w zyciu kufer kosmetyczny, mial byc skorzany ale nadal nie maja go na magazynie wiec jest alu trolley :)

Zamowilam go przez Ebay, od sprzedawcy z De , za calosc z wysylka zaplacilam dokladnie 75,85 €
 
 Przybyl do mnie poprzez DHL zapakowany w dwa kartony i folie babelkowa :)
Na zdjeciu ponizej widac, ze kartony sa dwa jeden szary na wierzchu i bialy w srodku :)



 Kuferek prezentuje sie calkiem dobrze :)


 Sklada sie z 2 czesci.
Kufra recznego , malego, klasycznego, ktory mozna odpiac, oraz spodniego, glebokiego kufra na rolkach.

Reczny kufer wyglada tak jak wiekszosc standardowych aluminiowych kuferkow :)
Nic specjalnego.


Co mi sie w nim podoba, to bardzo dobrze wykonane poleczki, mocno zamontowane, z grubej tektury obite materialem :)
 

Duzy plus dla producenta za, az 4 kluczyki w zestawie i zameczki na zapieciach.
Widzaialm kufry bez zamkow na kluczyk i mi sie to nie podobalo, wole dobrze zabespieczyc moje skarby zwlaszcza gdy lece samolotem do Polski :)


Raczka jest wykonana z metalu podbita miekka skora, dzieki czemu wygodniej sie trzyma.


Dodatkowo mamy w srodku szelke na ramie, co bylo dla mnie jednym z naj wazniejszych aspektow przy wyborze kufra.
Sam kufer ( ten maly ) wazy 2,5 kg z kosmetykami ok 10 wiec noszenie go w dloni bylo by udreka, ale na ramieniu juz jest lepiej :)
Wiecie chodzilam do szkoly w Polsce i kilka kilogramow ksiazek spoczawalo na moich ramionach przez 11 lat :P
 

Do calosci dolaczone jest dodatkowe wieczko, w razie gdy zabierzemy gorna czesc ze soba by rzeczy w dolnej sie nam nie kurzyly lub gdy potrzebujemy dolnej by nie wozic ze soba calosci  :)
 

W sroku mamy jedna, wyciagana poleczke , do ktorej jest kilka rozmiarow przegrodek, dzieki czemu mozemy sobie dopasowac ich wielkosci do naszych potrzeb :)
 

Tak wlasnie wyglada dodatkowe wieko do dolnego kufra.
Bardzo dobrze pomyslane lusterko w jego wnetrzu :)


No i poleczka ktora w taki sposob sobie podzielilam, a pozostale 2 przegrodki schowalam do szuflady :)



 Poniewaz jest juz puzno, a ja caly dzien od rana machalam grabiami i nie tylko w ogrodzie babci, jestem padnieta i oczy juz mis ie zsame zamykaja.
Jutro dodam post o mojej organizacji w kufrze i moze cos jeszcze ale nic nie moge obiecac bo nie wiem czy bede zdolna do poruszania moimi zjaranymi raczkami.

Dodatkowo dla zasady, co by nie bylo za pieknie po wyjsciu ze slonca do zacienionego pomieszczenia ( czytaj domu ) rece zaczely mi puchnac jak balony.
Wzielam leki od alergii i wypilam 2 wapna i jak teraz widze opuchlizna zniknela niemalze calkowicie.
Tak wiec podejrzewam, ze moja skora protestuje przeciw sloneczku w sposob lekko alergiczny :/
Co pcha mnie w kierunku wizytu u lekrza, na co cale nie mam ochoty, ale jak mus to mus :/

Ide nalozyc tysieczna warstwe kremu na lapki i moze uda mi sie zasnac.

Moze znacie jakies sposoby na zniweolowanie opalenizny ?
Albo przy najmniej na to by rece nie byly czerwone.

Pierwszy raz w zyciu mi sie tak zdazylo zawsze po zimnym prysznicu bylam brazowa albo opalenizna splywala wraz z woda i robilam sie znow pieknie biala , ale tym razem niestety tak sie nie stalo.

Jeszcze tylko 2 tygodnie bede miec taki zamet w zyciu i ciagla bieganine miedzy domem i praca i pozniej mam nadzieje wrocic do normalnego zycia i do Was.

Udanego weekendu !

Tesia

8 komentarzy:

  1. kufer mój wymarzony , też sobie taki kiedyś kupię ....

    OdpowiedzUsuń
  2. Kuferek naprawdę fajny. Żele też ciekawe. A sposobów na opaleniznę niestety nie mam :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Aaaaleee kufer świetny :D Daj znać jak odżywka do paznokci się sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
  4. fantastyczne zakupy, zazdroszczę Ci tego kuferka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. widzę, że zakupy udane ;) mnie też do tabletów nie ciągnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wooow ale czadowy kufer :) Mój to jedna trzecia z tego heh.

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi się zegarek <3
    Dobrze, że mnie nie kręcą te nowe rzeczy technologiczne tego typu co S tab 2 albo 3. Mój portfel by tego nie przeżył xd

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziekuje za Wasze komentarze.
Wszelkie pytania spotkaja sie z odpowiedzia z mojej strony.
Zycze Wszystkim milego dnia !

Tesia

Reklama