czwartek, 26 marca 2015

Totalnie z innej beczki.

Dobry !

Totalnie z innej beczki czyli o tym z kad sie wzial nasz pies, jaki byl, jaki jest i dla czego, po co, dla kogo.

Na wstepie powiem, ze nawet weterynarz nie dawal mu szans na zmiany, na bycie w pelni normalnie funkcjonujacym psem.

Dla tego obejrzalam kazdy film i serial na temat psow, przeczytalam wszystko co sie dalo by zglebic wiedze o psach, ich zachowaniach i psychice.
Buba rowniez podszedl do tego bardzo powaznie i nie odstapil mi ani kroku w zglebianiu wiedzy na ten temat.
Wszystko wbijalismy sobie trzy razy do glowy by miec pewnosc , ze damy sobie rade... a czy dajemy ja sobie ocencie sami :)

Yoshi w kwietniu skonczy 2 lata wiec wzielismy go do siebie gdy mial 1 rok i 8 miesiecy.
pierwszy dzien u nas (  24.11.2014 )

Kto to ?

Yoshi  - mieszanka maltanczyka z terrierem.
Wysokosc, krecone wlosie, waga, poterzne lapki,instynkt lowcy oraz dominacja zdecydowanie od Terriera.
Umaszczenie, ksztalt pyska i ogonka, milosc do rozgryzania wszystkiego co popadnie, potrzeba czulosci, bliskosci i okrutna tesknota od Maltanczyka.

Waga 12 kg , wysokosc 32-35 cm

Z kad sie wzial ?
Kupilismy go od rodziny, ktora podarowala corce pieska rok wczesniej, corka wyjechala na studia piesek zostal razem z cala swoja problematycznoscia.
Dwoje dzieci w wieku 7-10 lat nie dajaca sobie z nim rady, plus dwie dorosle osoby ( ok . 45 lat ) olewajace to , ze pies rzadzil calym domostwem.

Nikt nie chcial go kupic za to jaki byl, a bylo to widac juz na pierwszym spotkaniu, rozlozyli rece i chcieli oddac go do schroniska, gdzie zostalby uspiony.
Niestety takie zwierzeta jak on, sa ,,niereformowalne´´ i w 95 % zostaja uspione w kilka dni po trafieniu do jakiegokolwiek osrodka :(

Jaki byl ?
Rozjuszony, pelen energii, dominujacy !
To tylko pikus w srod jego wad !

Kto mial stycznosc z dominujacym psem wie jak to wyglada.
Kto mial doswiadczenie z dominujacym i emocjonalnym psem moze sladami pokazac czym to smakuje ( przynajmniej dla psa ma smak ).

Yoshi nie umial nic oprocz komendy ,,siat ! ´´
Smycz lapal w pysk, ciagnal niemilosiernie, a gdy sie mu postawiles najpierw atakowal smycz, gryzl warczal, a w nastepnej kolejnosci atakowal ciebie.
Skakal na kazdego, kogo tylko spotkal by sie przywitac ( Bynajmniej tak wszyscy mysleli, cieszy sie lize , skacze = wita sie.... i byli w ogromnym bledzie bo to nic innyego jak brak szacunku i pokaz dominacji !!! )

W domu.
Reczniki, skarpetki, papier toaletowy, chusteczki  higieniczne, waciki kosmetyczne plus wszystko to co na podlodze, bylo jego i w trymiga bylo rozwalone na milion kawaleczkow , ktore pozostawial za soba wszedzie.

Koc do spania... sprobuj zabrasc stracisz reke.

To samo z zabawkami.
Ale on jest taki slodki !
Nic nikomu nie zrobi spojrz na te oczyska takie niewinne !


Proba zabrania czegos co gryzie - warczenie + ugryzienie.
Dzwonek do drzwi - szczekanie
Przechodzaca osoba obok drzwi czy okna - szczekanie.
Otwarcie drzwi - ucieczka i brak powrotu.
Proba wyjscia z domu - gryzienie butow, lapanie za kostki.
Wyjscie z domu - pisk, placz, drapanie drzwi po czym spokoj i spanie az sie do domu powroci.
Powrot do domu - Skakanie, lizanie , gryzienie butow.
Ignoracja powitania- szczekanie i agresja.
Zostawienie talerza na lawie - wilizanie go za wszelka cene.
Jedzenie czegos - mina nie do pominiecia, blaganie o jedzenie.



Dla czego go wzielismy ?

Pewnie w polowie czytania o tym jaki byl pomysleliscie ,, Po chu... sobie glupia babo wzielas takiego psa ?! ´´

Miloscia do psow zapalalam gdy mialam jakies 11 lat do tunelu rodzicow przyblakala sie trzy letnia sunia z polamana i obdarta ze skory tylnia lapka, oczywiscie zostala przygarnieta i tak zyla przez ok 8 - 9 lat w naszym domu....
Sonia.
W tym czasie czterokrotnie obdarzyla nas szczenietami ( 1,2,3,4 az smiac mi sie chce ale tak to bylo co roku bylo jedno szczenie wiecej ktore rodzilo sie martwe iec w sumie bylo 2, 3, 4, 5 )
Zmarla kilka dni przed bozym narodzeniem zeszlego roku 2014 ;(

Sonia byla cudownym psem, naj lepszym jakiego kiedykolwiek w zyciu widzialam.
Wychowaniem szczeniakow zajmowalam sie przede wszytkim ja to ja uczylam je biegac siku na trwae, a nie na tarasie gdzie stala ich buda, prosic, tanczyc, siadac, dawac glos, nie uciekac za podwurko itp.

Widzac te slodkie oczka u tego baranka pokochalam go od pierwszego wejrzenia i wiedzialam, ze dam sobie z nim rade.... w koncu wychowalam dziesiatke szczeniakow na cudowne i posluszne psiaki !
Buba tez chcial sie podjac tego wyzwania, bo podobnie jak ja pokochal te czarne, smutne i niewinne oczka.

Plusy

Oczywiscie Yoshi mial tez swoje dobre strony !
Przytulas jakich malo, pieszczoch okrutny...



No i lubi sie ubierac :D


Opcja budzika !
Cudowna cecha u psa.
Dzwoni budzik, pies wstaje , przeciaga sie, wskakuje na lozko i koniec spania, budzik dzwonil !
Lizanie, podszczypywanie, zaczepianie lapkami, chodzenie , bieganie wariowanie, wszystko oczywiscie na osobie, ktora ma wstac :D ( tej obok tez sie troche oberwie :P )
I ustawienie drzemki w telefonie odchodzi w niepamiec bo nie ma spania po dzwonku !


Jaki jest teraz ?

Zmieniony na lepsze, choc jeszcze dluga i ciezka praca nas czeka !


Chodzenie na smyczy nie sprawia wiekszej trudnosci, tylko jej zalozenie, ktore objawia sie wybuchem emocji...
Poczatkowo chce biec pierwszy, po czym trzymany krotko uspokaja sie idzie przy nodze czasem probuje ruszyc do przodu czy na bok, ale wie ze mu nie wolno i od razu jest powstrzymywany.
Nie gryzie juz smyczy, nie szarpie jej , nie gryzie nas !
Czasem, zwlaszcza wieczorem probuje pogonic za krolikiem, ptakiem itp.
naj wieksza jego trudnosc spacerowa to to, ze nie umie sie skupic na nas, na osobie prowadzacej i choc slucha i idzie grzecznie gdy nikogo nie ma jak tylko pojawi sie cos na horyzoncie odwara to jego uwage.

Czasem boi sie isc dalej, a raczej nie chce isc dalej i tylko czeka az sie zatrzymamy i wrocimy sie bo on tak chce, bo sie niby boi isc dalej gdzie nikogo i niczego nie ma, a w glebi jego malego, psiego mozgu pokazuje dominacje, jak male dziecko, ktore chce lizaka i nie pojdzie dalej z rodzicem tylko zrobi scene... niezla zagrywka ale ja sie na to nie nabiore !

Nawet nauczyl sie biegac przy rowerze :D

Proba zabrania czegos co gryzie - trzymanie w pysku przez dlugi czas, szrpanie i w koncu odpuszczenie.
Dzwonek do drzwi - rzadko szczekanie , zawsze sprint do drzwi
Przechodzaca osoba obok drzwi czy okna - nic, chyba ze ktos opcy i rozmawiajacy to czasem szczeknie
Otwarcie drzwi - kiedy w nich stoimy nic, gdy zostawimy otwarte niepewnie wyjdzie, kilka komend i wraca.
Proba wyjscia z domu - nic, smutne oczka proba zdjecia butow, ale gdy przyjdzie do wyjscia nic
Wyjscie z domu - chata wolna, starych nie, ma mozna spac :P
Powrot do domu - Skakanie, lizanie , gryzienie butow tu sie zmienilo tylko jedno.... na mnie skoczy dwa razy powiem spokoj i idzie, natomiast Buby nie slucha pod tym wzgledem :/
Ignoracja powitania- szczekanie i wariacje po mieszkaniu tylko w przypadku Buby
Jedzenie czegos - mina nie do pominiecia, blaganie o jedzenie, ale bez skakania, bez pchania sie do talerza.
Zostawienie talerza na lawie - proba wylizania - zakaz - odpuszcza sobie.


Nadal nie jest to pies idealny, ma czasem swoje wariacje, gdzie biega jak oszalaly, skacze, kombinuje...
Czasem nawet ugryzie w krytycznych sytuacjach, nadal probuje nas zdominowac, jednak odpowiednie dzialania powoduja, ze zaczyna sie czuc niepewnie, przestaje na chwile byc samcem alfa.

Dominacja, brak szacunku i frustracja to jego glowne cechy.... niestety to jego glowne wady, ktore nie tak latwo zmienic.

Sam pies potrzebuje kilku miesiecy by przywiazac sie do czlowieka, nabrac zaufania, by moc isc jego sladem i przestac byc tym dominujacym, poddac sie komus komu sie ufa.

Dominacja u psa to zawsze zlo !

To my musimy byc dominujacymi osobami !
To nasz dom, nasze zycie i nasz pies , nigdy na odwrot !
Dominacja idzie w parze z brakiem szacunku.
Nieprzychodzenie na komendy, nie wykonywanie komend, wchodzenie na kolana bez wskazania psu tej czynnosci, skakanie, lizanie, gryzienie, wchodzenie na lozko gdy chce, to wszystko  brak szacunku dla wlasciciela !

Frustracja czesto niestety budzaca agresje...
Gdy zabierzemy psu np. chusteczke, ktora gryzie, buduje sie w nim frustracja, pies pojdzie po cos innego, gdy mu zabronimy lub znow zabierzemy naj czesciej konczy sie to ugryzieniem...
Z braku szacunku, dominacji i frustracji, ktora nabudowala sie w zwierzeciu przez to, ze nie mogl zrobic tego co chcial budzi sie agresja i daje upust frustracji.
Co innego gdy pies zna swoje miesjce, nie jest samcem alfa, nie jest tym dominujacym osobnikiem w domu....

Bo alfa ma glos i alfy slucha sie kazdy ponizej , alfa jest powazana i otaczana szacunkiem.
 Wiec to my, ludzie wlasciciele powinnismy nimi byc, a nie nasze psy !

W zycie Yoshiego wprowadzilismy tony nowych regol i zasad, zakazow, nakazow itp.

Po co ?

By jemu i nam bylo latwiej zyc , by nauczyl sie zycia w rodzinie i bycia nia.
By w koncu byl szczesliwy.

Dla kogo ?


Dla niego !


Pies sfrustrowany, zdenerwowany idacy na slepo na porzod, bo nie posiada przewodnika to pies nieszczesliwy !
Psy potrzebuja kogos kto powie im ktoredy isc, jaka droge wybrac, co zrobic, same sa jak dzieci we mgle, a to nigdy nie budzi szczescia !

A czy wy jestescie poddanymi waszych psow ?
Moze nimi jestescie i wcale tego nie widzicie ?

Jezeli post Was zaciekawil i chcecie wiecej tego typu wpisow, moze o czyms konkretnym dajcie znac.
Chetnie podziele sie moja wiedza !

Calusy !
Tesia

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Serdecznie dziekuje za Wasze komentarze.
Wszelkie pytania spotkaja sie z odpowiedzia z mojej strony.
Zycze Wszystkim milego dnia !

Tesia

Reklama