czwartek, 7 marca 2013

Moja obrobka zdjec - Recenzja Picasa 3

Dzien dobry Kochani 

Dzis na poczatek dodaje post o mojej obrobce zdjec, czyli jakim programem i za pomoca jakich funkcji przerabiam moje zdjecia.
Okolo godzinki puzniej, pojawi sie kolejny post o tematyce mojego oczyszczania skory twarzy.
Tak wiec zdjecia, ktore zobaczycie przed i po obrobce tu, powtorza sie w kolejnym wpisie.

Kazde jedno zdjecie,  z bloga czy z FACEBOOKA przed opublikowaniem poddaje obrobce w programie Picasa 3 .
Nie uzywam Photoshopa choc jest zainstalowany na komputerze (swojego czasu bawil sie nim moj Luby) , poniewaz w Picasie mam bardzo prosty dostep do wszystkich funkcji jakich potrzebuje, by zdjecia pokazywaly to, co na prawde jest na mojej twarzy i bylo dla was dobrze widoczne.
Poprostu PS jest zagmatwany i ma mnostwo funkcji, ktore sa mi zupelnie zbedne.

Picasa ma bardzo proste i przejrzyste menu,z grubsza pokaze je wam ( jezeli ktos nie zna ) z babci kotem w roli glownej :)

Okienko numer 1 to ,, Czesto uzywane korekcje ``


 Wykorzystuje z niego, ( w zaleznosci od potrzeb ) takie opcje jak:
- przytnij - bo na co wam metr dywanu i malutki blyszczyk na jego srodku :)
- wyprostuj
- retusz , by pozegnac niedoskonalosci z twarzy
- tekst np. do numeryzacji palety

Dalej mamy zakladke ,, Precyzyjne korekcje swiatla i kolorow ``.


Tutaj dobieram wypelnienie swiatlem, swiatla i cienie.
Dla leniuchow wystarczy kliknac na ikonke laczaca te 3 opcje, a wszystko dobiera sie automatycznie. 
Jednak w wielu przypadkach lepiej jest dobrac je samemu, by uzyskac lepszy efekt, a trwa to tylko kilka sekund dluzej.

Nastepna zakaldka pozwala nam na dodanie efektow graficznych takich jak sepia, czarno-biale, nieostrosc, poswiata itp.


Jedyna opcja, ktora wybieram z posrod wszystkich jest wyostrz bo niestety nie wszystkie zdjecia sa do konca ostre.

Kolejne dwie zakladki daja nam mozliwosc zmontowania wielu innych efektow.



Przy makijazach raczej ich unikam, poniwaz pokazac chce kolory, ( choc raz juz pokusilam sie o dodatkowy efekt na jednym ze zdjec w poscie KRESKA W STYLU ,,GLAMOUR,, 2013 )
zdjecia czarno - biale nie znalazly tutaj zastosowania.

Calkowita przerobka zdjec zajmuje mi do 10 minut w zaleznosci od tego czy jest to twarz i potrzebuje retuszu czy tylko oko, ktore wystarczy wyostrzyc i dobrac swiatla.

Dla mnie Picasa zawiera w sobie wszystko czego potrzebuje i nie zamienie jej na zaden inny program chocby mi mial ktos doplacic, nie ma takiej opcji !
Mam w niej wszystko pod reka i nie trace czasu na zbedne upiekszanie w stylu gazet czy reklam.
Robie zdjecia, wrzucam na komputer, przerabiam i w trakcie pisania posta dodaje, publikuje i gotowe.
Czas, ktory stracila bym na glupich dodatkach wole poswiecic na sprawdzanie po tysiac razy moich tekstow pod wzgledem powtorzen i ortografi ( przez ta moja przekleta dysortografie ).

Tak na marginesie z gory przepraszam za bledy ortograficzne ktore popelnilam i popelniac bede, ale nie wszystkie udaje mi sie wylapac i skorygowac.

Pokaze wam przykladowe zdjecia przed i po przerobce, tylko ostrzegam nie przestraszcie sie!
Czytelnicy o slabych nerwach proszeni sa o przeskoczenie ponizszych zdjec :)




Podkreslam, iz sa to zdjecia z pelnym makijazem tak wiec lepiej nie wyobrazajcie sobie, co jest bez korektora, podkladu i pudru.

Znacie juz moje triki graficzne, teraz pora wziasc sie za post o oczyszczaniu, ktore daje minimalne efekty.

Dzieki Wszystkim za uwage i do zaraz :)

Tesia

środa, 6 marca 2013

14 Wiosenne przebudzenie

Hej Kochani

Obiecalam, wiec jestem i dodaje pierwszy z wiosennych makijazy.
Pierwszy zainspirowany przybyciem wiosny.
Nie wyroznia sie on niczym specjalnym na tle innych makijazy, choc podobnego polaczenia kolorystycznego jeszcze nie widzialam, byc moze dla tego, ze zagladam tylko do kilku blogow.
Mam nadzieje, ze sie wam spodoba.



Kolorowka, ktorej uzylam do jego wykonania pochodzi oczywiscie z paletki FÄULEIN 3°8 .
Nie odstepuje jej na krok sluzy mi w makijazu zarowno codziennym, jak i tym specjalnie na potrzeby bloga i ogromna potrzebe tworzenia :)
Nie zawiodlam sie na niej, spisuje sie na medal pomimo jednej maciupenkiej wady, ale o niej w recenzji juz niebawem.

Tak jak zawsze uzylam bazy Art Deco.

Kolory, ktore wykoszystalam to numery :

97 + 98 - sa to dwa odcienie satynowej zieleni
20 - matowa czerwien
39 - cieply, matowy fiolet + 60 - czarny mat
110 -  bardzo mocno rozbielony zolty matowy, ktorym roztarlam cienie ku gorze   


Linie wodna pokrylam takze cieniem nr. 39
Rzesy wytuszowalam maskara L`Oreal, Volume Million Lashes

Moja propozycja do uzupelnienia makijazu jest blyszczyk 
Essence xxxl shine w odcieniu nr.19 nude candy



Szczerze go nie lubie za to jak zachowuje sie na ustach, ale akurat mial jakis lepszy dzien i wyszedl calkiem znosnie.

Prawdopodobnie od jutra, badz od nowego tygodnia rusze z seria makijazy inspirowana ptakami tropikalnymi i nie tylko .
Jeden juz mam przygotowany +  setke pomyslow w glowie.
Moim zdaniem jest to temat bardzo uniwersalny na wiosne i lato.
Dodawac bede 1 makijaz tygodniowo najprawdopodobniej, w kazdy piatek / sobote.

 Zycze wszystkim milego wieczoru i spokojnej nocy, a tym czasem lece dalej tworzyc.
Pozdrawiam.

Tesia 

Nowosci w kosmetyczce 2

Czesc 

Wczoraj mialam wstawic zdjecia wiosenngeo makijazu, lecz niestey czas nie pozwoli, a dodatkowo kontuzjowalam sobie kolano i pierwszy raz od kad tu jestem polozylam sie spac o 20.
Zaszalalam, ale dzieki temu dzis mam calkiem wolny dzien, bo wszystko juz zalatwione bynajmniej w polowie :) 
Tak wiec biore sie za nowy wpis i nowe makijaze.
Ten obiecany rowniez sie dzis pojawi, ale troszeczke pozniej.

Zaopatrzylam sie wczoraj w nowe chusteczki, ktore posluza mi do demakijazu.
Zachecona cena i przede wszystkim plastikowym pudeleczkiem postanowilam wyprubowac jak sprawdza sie one przy demakijazu, choc przeznaczone sa dla malych dzieci.
Wygladaja one tak :


Maja super pudeleczko dzieki ktoremu nie beda wysychac, z bardzo praktycznym otwarciem.


Wielkim plusem jest tez ich sklad.
Bez perfum, alkoholu i barwnikow, do skory wrazliwej z bardzo delikatnym mleczkiem oczyszczajacym, przetestowane dermatologicznie o pH neutralnym itd.


Dwa razy juz ich uzylam i sprawdzily sie dobrze.
Caly makijaz zmylam bez wiekszego pocierania twarzy, a co mi sie spodobalo jest sklad prawie identyczny z moimi CHUSTECZKAMI BEBE, ktre sa przeznaczone specjalnie do demakijazu.

Tak wiec za 3,99 € zakupilam czteropak, kazde opakowanie po 80 chusteczek plus pudeleczko gratis.
Jedna paczke zawioze mamie bo zapas 320 chusteczek jest mi zbedny.
Nie mam pewnosci czy poradza sobie z wieksza iloscia linera, ale w razie co mam jeszcze 20 chusteczek bebe ktore dadza sobie z nim rade :)

Wczoraj zakupilam sobie rowniez lakier i blyszczyk z firmy Biocura, z ktorej mam juz puder.
Lakierwyglada tak :


 Jets to nr. 07 Tauenblau.
Na paznokciach prezentuje sie jak powyzej.
Kryje po 2 warstwach, ma odbijajace swiatlo, mikroskopijnej wielkosci drobinki, jest go 11 ml.
Kosztowal 1,99 € niestety gama kolorystyczna jest ograniczona do 4 badz 5 kolorow, z ktorych tylko ten przypadl mi do gustu.

Blyszczyk wyglada tak :


 Jego odcien to 05 Pflaume.
Kosztowal rowniez 1,99 €.
Jak podaje producent ,, Jest to innowacyjna kombinacja blyszczyku z efektem powiekszajacym, dla uzyskania pieknych, pelnych ust ,,
Faktycznie tworzy piekna tafle na ustach i ma bardzo fajny efekt, ktory  idealnie sprawdzi sie w upalne, letnie dni.
Nalozony na usta po kilku sekundach daje uczucie chlodu doslownie jakbym najadla sie Hallsow i wyszla na zimne powietrze :)
Mi przypadl on bardzo do gustu i na pewno znajdzie sie on w mojej kosmetyczce na wakacyjny wyjazd.

Zakupowych nowosci to juz koniec kolejne pojawia sie dopiero w nastepnym tygodniu po powrocie z polski, o ile cos wogole kupie.
Puki co niezbyt moge chodzic wiec ciezko bedzie zrobic rundke po miescie i drogeriach :(

Zycze wszystkim udanego popoludnia.
Do nastepnego !

Tesia 

Reklama