Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prywata. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prywata. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 maja 2014

Informacje + Makijaz slubny z MakeUpGeek

Hejka !

Jak widac na zalaczonym obrazku blog obumarl...
Cos sie konczy by zaczac moglo sie cos nowego i w ten oto sposob na blogu totalna cisza, za to budzi sie zycie mojego kanalu na YT :)

Osoby, ktore sledza mnie od dluzszego czasu wiedza, ze od bardzo dawna chcialam zaczac nagrywac filmiki , jednakze myslalam ze uda mi sie prowadzic za rowno kanal jak i blog niestety nie podolalam temu zadaniu.

Badzmy szczerzy, albo jedno albo drogie, nie moge sie sklonowac, a praca, szkola i bycie pania domu plus blogerem to dosc duza ilosc zajec.
Dodajac do tego ostatnie klopoty zdrowotne , wizyty u lekarzy, w szpitalach plus +4 kg. w ciagu tygodnia na wadze od lekow i przejscie na diete i badziej aktywny tryb zycia, by nie roztyc sie i nie poglebic Astmy, spowodowalo , ze moje dni sa bardzo intensywne .

Kazdy z nas ma swoje problemy, obowiazki, ograniczenia czasowe, silowe i psychiczne, dla tego pewnie dobrze mnie zrozumiecie .
( Mam taka nadzieje :) )

Tutaj pojawiac sie beda informacje o nowych filmach.

Jezeli jestescie zainteresowane tym co robie na kanale, przedstawie Wam tematy filmow jakie juz sie tam pojawily, oraz te, ktore planuje nagrac wraz z nadchadzacym weekendem :

Tutoriale makijazy
Krotkie recenzje zdenkowanych produktow
Ulubiency
Nowosci
Glossybox
Haule zakupowe ( o ile jakies beda mialy miejsce w moim zyciu )

Nadchodzace :

Organizacja toaletki
Makijaz dla osob z opadajaca powieka

Makijaz dla okluarnic

Jezeli chcialy byscie obejrzec jakies konkretne filmiki, chetnie sie o tym dowiem i w mozliwie naj bluizszym czasie postaram sie je zrealizowac.

Dziekuje Wam wszystkim i Kazdej z Was z osobna, za to ze caly ten czas bylyscie i ejstescie ze mna, ze wspieralyscie mnie, komentowalyscie i dawalyscie energie do pracy.
Nadal tak jest ale moja cala energie poswiecam na robienie filmow, mam nadzieje, ze zawitacie na moim kanale i zostaniecie na stale :)

Zapraszam na tutorial makijazu slubnego !

KLIK


Plus zdjecia




Udanego Weekendu !
Tesia

piątek, 22 listopada 2013

Versatile Blogger Award

Hejka !

Gosia z bloga mama-i-jej-swiat-recenzji nominowala mnie do tego TAGU, na ktory z checia szybciutko odpowiadam :)


Zacznijmy od poczatku...

O co chodzi w tym TAGU ?

Zasady sa proste.
Zamiast odpowiadac na pytania po prostu piszemy 7 swoich tajemnic / faktow po czym zapraszamy do zabawy 7 osob.
Tyle :)

Tak wiec...
7 paskudnych faktow o Tesi :

wygooglowane foto

1.
Nigdy nie chcialam miec dzieci i w sumie to nadal nie chce.
Jednak gdyby mi sie zdazylo lub po prostu kiedys bym zechciala je miec to z partnerem mamy juz ustalone dosc dziwne ale naszym zdaniem cudne imiona dla trojki bobasow :P
Arlen Nikodem M...
Ulia Amelia M...
Ellene Anna M...

ja 2010

2.
Naturalny kolor wlosow mam jasny blond, (choc odrosty obecnie mam czarne, a jak miala wlosy czarne to odrosty byly biale :P)
Pierwsze farbowanie wykonalam  w wakacje przed 1 klasa technikum.
Na glowie mialam juz granat, ktory zamienil sie w zielen po myciach :P , brazy w stopniach roznych az do glebokiej czerni, rude no i teraz platynka :)
3.
Jestem potworna Egoistka !
Do konca zycia jestes tylko ze soba, wszystko i kazdy moze cie opuscic chociazby za chiwle.
Ludzie ( i rzeczy ) odchodza, bez wzgledu na to co powiemy czy zrobimy, ktos moze nas kochac, ale kiedys go stracimy, predzej czy pozniej odejdzie.
Tak wlasnie sadze i w mysl tego zyje.


4.
Jestem bardzo specyficzna osoba o nietuzinkowym charakterku, 99 % ludzi mnie nie rozumie, ale jak juz ktos sie nadarzy , ktory moze pojac moje rozumowanie to zazwyczaj konczy sie na calodniowych / nocnych rozmowach o wszystkim i w ten sposob takowa osoba staje sie moim przyjacielem i wlaczam ja do grona znajomych.

5.
Nie mam wielu znajomych i nie darze wielu ludzi sympatia, mam 3 - 4 osoby, na ktorych wiem ze moge polegac, ale jezeli poczuje , ze jest im cos nie tak pod moim wzgledem odpuszczam sobie taka znajomosc doslownie w sekunde i pale wszystkie mosty.
Nie jestem osoba mega towarzyska, lubie miec swoje bliskie grono.
Po dzis dzien okrutnie zaluje , ze poznalam tak wielu beznadziejnych ludzi w gimnazjum i technikum ale to bylo nie uniknione :/

Moje prywatne foto ! :D

6.
.Z Kuba ( moim pratnerem ) jestem odkad pamietam :)
W lipcu stuknelo nam az 5 lat !
Ja mam lat niespelna 20  , on wlasnie konczyl 28, jest miedzy nami 9 lat roznicy ale to mi nie przeszkadza, znam wiele par z taka roznica wieku , ktore sa ze soba latami, bo przeciez nie liczy sie wiek !
Osiemnaste urodziny wypadly mi w sobote, dokladnie tydzien po nich spakowalam walizki i wyjechalam z Polski do Kochanego, pozostawiajac szkole i rodzine, w pogoni za lepszym zyciem i sama soba.
Mialam dosc bycia para na odleglosc, rozmowy po kilka godzin dziennie przez telefon i spotkania kilka razy w roku nie wystarczaly nam.
Wyjechalam by odszukac moje miejsce na ziemi, ktore znalazlam przy boku tego Jedynego i nie wazne gdzie, kiedy i w jakich warunkach gdy mam Go obok wszystko bedzie dobrze i teraz to wiem.


Moj kot mistrz spania ,,do gory kolami ´´

7.
Jestem leniem patentowanym !
Sprzatam jak juz na prawde musze, jedyne co to zmywarka mnie kole w oczy :P
Sa takie dni gdy nie wychodze z lozka, nie przebieram sie z pidzamy, nie maluje twarzy, totalnie nie robie nic, to sa dni gdy Tesia ma dola bo cos nie wyszlo, lub dorwie mnie po prostu tesknota za domem rodzinnym, albo jestem chora :P
Po wizycie w Polsce mam naladowane akumulatory na tyle, ze przez conajmniej 2 tygodnie sprzatam, gotuje, piore, prasuje non stop !
Puzniej popadam w rutyne i zwyczajnie mi sie to nudzi.
Wszystko nudzi mi sie bardzo szybko, pasje przychodza i odchodza po tygodniach lub max 8 miesiacach, bogu dzieki makijaz nadal jest moja pasja :)




To tyle o mnie .
Mam nadzieje, ze nakreslilam Wam jakim potworkiem jestem :P

Zapraszam :

 juliamakeupgirl
bluebrush
pawie piorka
mjsmakeup
retrivmongold
w odcieniach fioletu
pasje karoliny


Udanego Weekendu !
Tesia

środa, 17 lipca 2013

Akceptacja samego siebie to podstawa.

Czesc !

Dawno mnie tu nie bylo :/
Pogoda rozpieszcza fanow niemilosiernych upalow, a mnie naj zwyczajniej w swiecie dobija.
Praca przy upale ok 40 stopniowym jest istna udreka.

Dzis napisze o moim sposobie odrzywiania, cwiczeniach, stylu bycia.
O moich doswiadczeniach, o tym kim jestem i jak sie sama ze soba czuje.

Zaczne od tego co mnie skolnilo do napisania tak obszernego ( dla niektorych nudnego ) posta.

Wygladam jakbym schudla, przede wszystkim na brzuszku, nawet Luby zwrocil mi na to uwage
Skuszona dobra opinia weszlam na wage, a tam przeszlo 1 kg mi przybylo !

Nie moge w to uwiezyc, rozumiem masa miesniowa jest ciezka i od cwiczen pewnie jej przybylo ale bardziej spodziewalam sie wyniku na zero, masa miesniowa rosnie, tkanka tluszczowa sie spala i plus minus wychodze na zero, a tu taka przykra niespodzianka :/
Dla tego od wczoraj waga zostala schowana, sprzedana, wyrzucona nie wiem, moj Kochany sie nia zajal i nie mam pojecia gdzie sie ona podziala, ale nie zamierzam jej szukac :P

Od dzis okreslam sie tylko i wylacznie po wygladzie, po tym jak sie w swojej skorze czuje i chocbym miala wazyc 100 kg ( :P ) to waga sie dla mnie nie liczy :)

Wiele dobrego dowiedzialam sie od Agnes.
Jej wpisy daja mi motywacje i nie pozwalaja przekroczys 2000 kcal dziennie.
Zachecam Was do zapoznania sie z jej blogiem i zrdowym trybem zycia :)


Jedzenie :

Bardzo chetnie podjela bym zdrowa diete, ale co ja na niej mam jesc ?!
Owoce i warzywa powiecie, ale jakim cudem jak wiekszosc z nich mnie uczula ?

Probowalam, nie powiem, ze nie.
Dwa tygodnie doslownie katowalam sie zdrowa zywnoscia, ale jedzenie na okraglo banana, arbuza i musli doprowadzalo mnie do szalu.
Tak wiec doszlam do wniosku, ze nie bede sie katowac, bo odbija sie to na psychice i bede jesc jak jadlam cale zycie byle by nie przekroczyc 2000 kcal.
Dzis nie przekraczam 1500 kcal owszem pozwalam sobie na chipsy i lody, bo chce cieszyc sie zyciem i z niego korzystac, wszystko jest dla ludzi ale w rozsadnych ilosciach.
Chipsy srednio raz w tygodniu witaja w moim domu, jezeli jem je wieczorem wyznaczam sobie porjce patrzac po ich kalorycznosci, czasem zjadam tylko 25 gram czyli w zaleznosci od rodzaju od 100 do 200 kcal, ale czasem gdy mam na nie ochote w poludnie jest to  100 gram czyli prawie 600 kcal.
Czekolade kocham odkad siegam pamiecia ale teraz zastapilam ja czekolada gorzka.
Zaczelam od 70 % kakao, w wersji delikatnej, teraz jak mam ochote na czekolade biore sobie malutki tafelek czekolady gorzkiej 90 % i cos czuje ze niedlugo dojde do tej 99 % :)

Owoce jem w miare mozliwosci.
Ostatnio udalo mi sie znalesc truskawki Niemieckie, takie z tad z pola niby BIO.
Sprobowalam i okazalo sie ze na prawde sa BIO bo mnie nie uczulaja od razu 1,5 kg wpadlo mi do koszyka :)

Z moim uczuleniem jest tak.
Jak cos jest chemiczne to po jednym malutkim kawalku mam ogien w gardle.
Uczula mnie syf, ktorym sa one nafaszerowane.
Oczywiscie sa tez owoce, ktore same z siebie mnie uczulaja np. jablka, jest tylko jeden rodzaj, ktore moge jesc, reszta uczula mnie niemilosiernie.
Musze Was uprzedzic i przestrztec tez troszke bo pelno widze produktow, typu owoece i warzywa, ktore kosztuja 2 lub 3 razy wiecej bo sa BIO.
Niestety wiekszosc z nich i tak nafaszerowana jest chemikaliami.

Z kad wiem ?

Z doswiadczenia Kochani.
Uszulaja mnie chemikalia zawarte w owocach, przede wszystkim sa to nawozy, bo owoce z drzewa znajomego, opryskane tylko raz na rok od robakow nie uczulaja mnie wcale.
Wiec jezeli place za truskawki nie 99 cent za 500 g. , a cale 3 € za tyle samo bo sa niby BIO, a po odgryzieniu kawalka jednej biegne po wapno i tabletki od alergii bo gardlo stoi mi w ogniu to cos tu jest mocno nie tak !
Kazdy owoc pestkowy i nie pestkowy jak mam mozliwosc probuje przed zakupem i jezeli jest ze mna ok to biore ile moge bo wiem, ze wiecej moge nie miec takiego farta.

Tak wiec nie zawsze nalezy wierzyc w to co pisze na tabliczce, czy kartoniku bo przeplacamy czesto za nic, za logo marki, za glupi znaczek, ktory tak wlasciwie nic nie oznacza.

Ilosc posilkow u mnie tez nie jest zadowalajaca bo ogranicza sie do 2 maksymalnie 3 dziennie.
Rano ( moje rano pobudka 10:00 , sniadanie 12:00 ) najadam sie do syta, naj czesciej jest to po prostu pizza ( inaczej mowiac ciasto, ser, szynka, szpinak, pomidor, czasem pieczarki, tunczyk), czyli 600 kcal na dobry start, kolejny posilek miedzy 19 - 20 czyli po powrocie z pracy.
Nie potrafie jesc rano.
Nie wiem czemu cale zycie pierwszy posilek jadlam ok godziny 13 -14 czyli w szkole, a niekiedy dopiero po powrocie do domu, co z tego ze mialam kanapki, ze inni jedli wokol mnie, ale moj organizm najpierw musi sie dobrze obudzic spalic to co bylo jedzone dzien wczesniej i dopiero zaczyna wolac o kolejne.
Wmuszanie w siebie sniadania po 30 minutach od obudzenia konczy sie bardzo nie milym monologiem z muszla klozetowa i odgniecionymi kolanami od posadzki ( za pewne juz wiecie o co chodzi )
Picie :

Staram sie dziennie spozyc minimum 1 litr czystej wody.
Zawsze pilam ok 200 moze 300 ml wiec strasznei ciezko bylo mi sie przyzwyczaic do picia wiekszych ilosci.
Na poczatku zmuszalam sie do picia 2 litrow.
Niestety nie potrafie sie tej liczby trzymac.
Musze nad tym pracowac ale ciesze sie, ze zawsze 1 litr wypijam bez wzgledu na wszystko.
Dodatkowo ostatnio do pracy robie sobie napoj izotoniczny.
Poniewaz zakupilismy Soda Stream lekko gazuje sobie w niej wode i dodaje esensji izotonicznej.
Smak nie jest jakis powalajacy, ale organizm faktycznie szybciej sie nawadnia i gasi pragnienie na dosc dlugo :)

Cwiczenia :

I tutaj bylo mi chyba naj bardziej pod gorke.
A to nie bylo czasu, a to zdychalam przy upale przeszlo 40 stopni.
W koncu mowie nie biore sie za cwiczenia bez wzgledu na wszystko i tak wytrwalam miesiac.
6 weidera, pajacyki, pompki, przysiady, cwiczenia na brzuch, minimum 8 km na steperze, hantle i hula hop.

Tak w ogole to hula hop rozsmieszyl mnie do lez.
W podstawowce bralam udzial w mistrzostwach szkoly ( wygralam ).
Kochalam hula hop, krecilam nim gdy tylko moglam non stop, innym szybko sie znudzil, a mi nie, a teraz nawet dwa razy nie umiem go na biodrach obrocic !
Poprostu szczeka padla mi do samej ziemi !
Wiele osob nie umie krecic ta magiczna obrecza , a czemu ?
Bo zwyczajnie jestesmy za wolni !
To magiczne kolko wymaga szybkosci, ktora przez lata ,,nic nie robienia´´ gdzies zatracilam,w iec teraz trenuje, co jakis czas uporczywie mecze mojego pomaranczowego hula hopa i wiem, ze musze sie znow nauczyc nim krecic bo nie moge patrzec sobie spokojnie w oczy wiedzac, ze kiedys krecilam nim bez ustanku a teraz co ? KLAPA !

Obecnie robie cwiczenia na posladki w postaci powolnych wymachow nog do tylu i na boki.
Proste cwiczenie idealne do wykonywania przy ogladaniu filmow :)
Nie meczy jedyne co to wyciska energie z nog i posladkow.
Dodatkowo w racy zrezygnowalam z jazdy winda na rzecz schodow.
Kolana przypominaja o sobie ale juz co raz to mniej, codziennie smiganie po schodach co raz bardziej przestaje byc meczace i chyba musze podkrecic tempo :)

Tak wyglada moja oponka :


Getry nie sa za ciasne !
Tam gdzie trzymam dlonie po prostu mam takie wciecie w talli, czy w spodniach, majtkach, getrach czy nago zawsze takie wciecie mam, wiec nie jest ono wynikiem za malej odziezy :P 

Uwazam, ze jest o niebo lepiej niz bylo bo wczesniej z profilu wygladalam wczesniej tak, jakby ktos przyczepil mi doslownie pilke :P
Czerwona krecha na wysokosci pepka juz zniknela :D

Spadek w centymetrach tez jest, bo na poczatku mojej drogi mialam dokladnie 90,5 cm na wysokosci pepka, a dzis mam 84 cm.

Fakt faktem wczesniej brzuch mialam ,,zbity`` aczkolwiek dzgniety palcem robil sie mieciutki, teraz dzgnac palcem sie nizbyt da bo jest twardy, choc ma na wierzchu wartswe tluszczyku, ktora troche sie ,,trzesie ´´ :P ale tuz za nia jest sciana miesni.

Ciesze sie niezmiernie bo dopuki nic nie zjem brzuszek wyglada jeszcze lepiej, ale jak cos zjem czy sie napije to wyglada tak jak powyzej, po obfitym sniadanku i 400 ml wody.

Nie cierpie diet, nie nawidze gdy ktos narzuca nam swoje poglady i doslownie wpycha nas na swoja droge.
NIE NIE NIE !
Jestem jaka jestem i dobrze mi z tym !

Dla mnie sylwetka marzen nie jest wygladac jak facet z kaloryferem na brzuchu, umiesnionymi nogami i rekami, z piersiami ponizej B, nogami jak patyki i totalnym brakiem posladkow.

Kobieta powinna miec czym oddychac, na czym siadac ale w granicach rozsadku i prawidlowej wagi.
Moje BMI wynosi 23 punkty , a wiec moja waga jest prawidlowa ( 19,5 - 24,9 )
Moze schudne, a moze nie zobaczymy co czas przyniesie.

Naj wazniejsze jest to by czuc sie w swojej skorze dobrze i tyle :)
Kochac siebie i byc kochanym.

Ja akceptuje to jak wygladam, moze to i owo bym poprawila, ( chodzi tu tylko o rozstepy ) ale mam kogos kto jest obok mnie kazdego dnia, kogos kto mnie kocha i nie chce bym na sile sie zmieniala, osobe, ktora kocha mnie taka jaka jestem.

Zaraz pojawia sie komentarze ze faceci wola chude kobiety itd. ale zanim ktos tak napisze niech sie dobrze nad tym zastanowi.
Pamietam jakby to bylo wczoraj jak moj Kochany kupowal mi co chcialam, jakby mogl karmil by mnie bym jadla jak naj wiecej bo bylam strasznei chuda.

Teraz nie zaluje tego, ze przytylam, jedyne czgo na prawde mi zal to ludzie z mojego otoczenia, ktorzy nie potrrafia tego zaakceptowac.
Dla nich zawsze bylam chuda, a teraz jestem grubasem, tlusciochem, ktory niby wiecznie wciaga brzuch i wyglada jak szafa.
Ale zal mi tylko tych ludzi, ktorzy sa az tak slepi by nie widziec mojego szczescia, tego ze jest mi tak dobrze i niech mowia co chca ja mam to gdzies bo nic nie jest w zyciu tak waznego jak zdrowie i szczescie :)

Tak wiec nie dajmy sobie wmoiwc, ze jestesmy kims gorszym bo tu i uwdzie mamy troche tluszczyku.
Nie przejmujmy sie stereotypami i tym co mowia inni.
Zacznijmy w koncu patrzec na siebie i na to czy my sie czujemy dobrze, czy jestesmy szczesliwi bo to jest klucz do sukcesu i do pelnej akceptacji siebie.

Udanego popoludnia Kochani !

Tesia

niedziela, 30 czerwca 2013

64 Lody na ostatnia chwilke i maxi

Witajcie Kochani !

Zaczne od przeprosin, bo troche Was zaniedbuje.
Niestety praca, dom , dom, praca i tak wczoraj znalazlam chwilke dla siebie by podszkolic sie w obsludze diabelskiego programu czyli PhotoShopa i nim sie z transu nauki przebudzilam bylo grubo po 23 :/
Troszke jestem zalatana, dzis jak czas pozwoli zmaluje jakis makijaz i na tygodniu Wam go wrzuce, ale jak to bezdie nie wiem bo wydluzyly mi sie godziny pracy.
Znajoma m tydzien urlopu i polowe jej obowiazkow przejelam ja, natomiast jak ona wroci to tesiowa idzie na 2 tygodnie urlopu i znow to samo, polowe jej obwiazkow przejme ja wiec najblizsze 3 tygodnie beda pod znakiem ciezkiej harowki.

Naj mocniej Was przepraszam ale by blog mugl sprawnie funkcjonowac, ja tez musze chodzic jak w zegarku, bo posty pisane na predce sa nie dokladne i w pospiechu totalnie bez sensu pisze, co zauwazylam dopiero nie dawno, ale lepiej puzno niz wcale.

20 Lipca bede uczestniczyla w moi pierwszym szkoleniu online o tematyce kosmetycznej :)
Ciesze sie niezmiernie i zapraszam Wszystkie chetne na tego typu spotkania osoby o wykupienie sobie karty blog ze sklepu JM Spa & Wellness.
Aby moc sie dolaczyc do blogosfery wystarczy posiadac blog, napisac wiadomosc prywatna na FB, ze chcialo by sie zosac testerka ich kosmetykow, nawiazac wspolprace i wykupic karte blog, ktora dostepna jest na stronie sklepu w kazdej zakladce.
Cena karty wynosi 5 zl + 1 zl wysylka :)
Mozna takze zamowic zestaw karta blog i dodatkowy kosmetyk za 20 zl plus koszta wysylki ok 5 zl.

Bedac czescia blogosfery dostajemy czeste upominki ksmetyczne jako dodatek do paczek testowych, dodatkowe bony rabatowe na zakupy w sklepie pl-uroda.pl , oraz mam wlasnie szkolenia online ale i spotkania blogerek w wybranych miastach w Polsce.
W jednym z takich spotkan bede miala zaszczyt uczestniczyc bo wypada akurat wtedy gdy bede spedzac wakacje w Polsce :D

Zachecam Was bardzo serdecznie, nie robie tego bo takie sa zasady czy cos w tym stylu ale dla tego ze mis ie tam bardzo podoba.
Rozmawiam z innymi blogerkami, nawiazuje znajomosci i co naj wazniejsze dowiaduje sie tam wielu ciekawych rzeczy w temacie kosmetykow i nie tylko.

Jezeli chcecie wiecej szczegolow piszcie do mnie na mail albo FB, chetnie udziele wszelkich mozliwych informacji :)


Pierwszy tydzien akcji u Gosi dobiega konca, a ja zdazylam raptem 1 make up zrobic i dzis pokaze Wam tylko jakie usta zmalowalam i to niestety tyle.
Mam setki pomyslow ale nie mam czasu na ich realizacje :/



Od kilku tygodni co sobote obiecalam sobie ze w niedziele wstane wczesniej i pojade na rynek po maxi spudnice.
Niestety jak to ja, czli spioch nigdy nie wstalam na czas.
Dzis zebralam sie w sobie, moj Kochany pomogl mi sie obudzic, bo wlaczyl glosno muzyke ciagle mi trul i w koncu zebaralam sie z wyrka, umalowalam i ruszylismy.

Zakupy uwazam za bardzo udane bo kupilam sobie 2 maxi po 10 € , jedna sukienke za 6 € i 100 padow do Senseo za 7 € :D

Malo wydalam, a zakupy sa na prawde dobrej jakosci.

Zaczne od maxi, ktora byla ostatnia na wieszaku i podbila moje serce, bo kocham biale spodnice <3

Biale wygladaja genialnie, aczkolwiek trzeba zakladac do niej koturny lub obcasy bo strasznie szybko sie brudza i niestety jezeli zabrudzimy sobie mocno dol, to na prawde ciezko jest go pozniej sprac :/

Wydaje mi sie ze w niej wygladam naj lepiej z posrod wszystkich, ktore probowalam.
Nie wiem czemu ale takze w niej naj lepiej sie czuuje, a generalnie wlasnie wzgledem tego jak sie w danym ciuchu czuje dokonuje wyboru.
Dwu warstwowa, z czarna gumka, wykonana z cienkiego, zwiewnego materialu, podszewka jest wykonana z miekkiej bialej tkaniny natomiast wierzch z materialu takiego  jaki daje sie na wierzch takich mocno rozkloszowanych sukni slubnych, ala princess :)

Bardzo zwiewna i dosc przeswitujaca, w czarnych majtkach na miasto ani rusz :P

Pas ma dosc cienki, rozmiar uniwersalny, z ktorym teraz nie mam problemu bo sa akurat, a kiedys niestety czestlo lubily te ,,uniwersalne rozmiary`` byc po prostu za duze i zsuwaly mi sie wiec ciesze sie ze nagralam wagi :D

Podszewka jest wyraznie krotsza co widac przez zienki amterial.

 Drogim moim wyborem byla maksi, od tego samego sprzedawcy, w tej samej cenie, anwet z tego samego wieszaka z tym ze w kolorze grafitowym.

Na zdjeciu wyglada ona na szara, ale w rzeczywistosci jest to dosc ciemny grafit.

Material podszewki jest troszke cienszy niz przy bialej maxi, natomiast wierzchnia warstwa jest dokladnie taka sama.

Ta jest tez troszke dluzsza i podszewka jest tylko kilka cm krotsza niz wierzch wiec nie rzuca sie w oczy tak jak w przypadku bialej.

Pas jest znacznie grubszy, jest to gruba, brazowa guma z ozdobnym wiazanie na przodzie.

Dokladnie taki sam pas mam w mini spudnicy, ktora tez jest szara z tym ze kruciutka i wykonana z falbanek no i kupilam ja 3 lata temu :P

Tutaj mozecie sie dopatrzec ze ten brazowy pas, przez to ze jest wysoki paskudnie podkresla moje wciecie na wysokosci miednicy, normalnie kobiety takiego nie maja, a ja mimo iz nabralam to kosci na bokach wystaja mi w dalszym ciagu jak szalone.
Moja figura jest dosc fikusna bo mam 2 wciecia jedno wyzej ponad pepkiem i drogie na biodrach, dokladnie tam gdzie nosi sie spodnie biodrowki.
Wkurza mnie gdy ludzie mowia ze mam za male spodnie i mi sie boczki wylewaja, bo taka mam figure i te boczki zawsze mi tak nie naturalnie odstaja.


Pierwsza rzecz, ktora zobaczylam juz z parkingu i od razu wiedzialam ze bedzie moja, aczkolwiek zakupilam ja dopiero gdy wracalismy juz do samochodu, musialam obejsc caly rynek by zastanowic sie czy aby na pewno bede w niej chodzic i czy mi sie przyda no i jak bede w niej wygladac.


Sliczna, letnia sukienka, bardzo lekki material, maskuje lekko odstajacy brzuszek, podkresla biust i nie jest za krotka :)


Niestety moje rozstepy pod kolanami nie pozwalaja mi na wyjscie w niej poza dom bez korybujacych rajstop ;(


Czuje sie w niej swietnie i kobieco, o ile czarna sukienka z Kik podkresla moj dosc duzy biust swym glebokim dekoltem, ta jest mniej wyzywajaca, ale pas pod biustem, ktory jest wykonany z gumki pieknie podkresla, moje zeberka i optycznie uwypukla piersi wyszczuplajac sylwetke :)


Dobry kroj sukienki dla kobiet o malych piersiach, ktore chca je uwidocznic, ale bez deokltu po pepek :P

No i ta cena !
6 € to na prawde nie wiele, a mam juz 2 kiecki na lato z takiego materialu i nie sprawiaja mi naj mniejszych problemow, tak wiec i o ta sie nie boje.



Zdjecia robilam ze statywu i niestety swiatlo na nich nie  jest naj lepsze, ale na wieszakach ciuszki gdzies gubily swoj urok i prawdziwy wyglad.

Milego i spkojnego wieczora Wam zycze oraz owocnego tygodnia !

Tesia

niedziela, 16 czerwca 2013

Remont biurka, organizacja kosmetykow i lakierow.

Witajcie !

Na reszcie wszystko jest poukladane i mam wolna reszte dnia :)
Od wczoraj meczylismy sie ze zbudowaniem biurka i w konsu wszystko wyglada niemalze tak jak sobie to wyobrazalam.

Wczesniej moje biurko bylo za male, wiecznie zagracone kosmetykami, ktore nie miescily sie w szafce i na nim
Postanowilismy je powiekszyc i zrobic dodatkowy blat pod oknem w zdluz parapetu.
Dodatkowo tez chcielismy podniesc je by bylo wyzej, bo czekamy na dostawe dosc wysokiego fotela biurowego i nie lubie jak mam strasznie nisko biurko, ze wzgledu na to, ze zazwyczaj siedze z nogami skrzyzowanymi czyli ,,po turecku`` i nie cierpie obijania sobie kolan o zbyt nisko umieszczony blat biorka.

Tak to wygladalo wczesniej :

 Okropne, strasznie ciasne i zagracone biurko :/

Tak wiec biurko wyglada doslwnie jak bardz, jesty wysokie, dwu blatowe i co najwazniejsze wszystko mam elegnacko rozmieszczone dzieki czemu nie musze chodzic do szafki by wziasc jakis dodatkowy kosmetyk np. do makijazu :)

Teraz wyglada to tak :D


Nie mialam zbyt wiele miejsca do zagospodarowania poniewaz sypialnia nie jest jakas strasznie wielka i do tego za moimi plecami w momecie robienia powyzszego zdjecia jest wielka przeszlo 2 metrowa szafa, ktora zajmuje strasznie duzo miejsca.
Tak na marginesie szafa tez nie bawem wyleci z sypialni, ale na to potrzebny jest wiekszy fundusz, bo trzeba pol 3 pokoju pßrzerobic na garderobe, a to nie lada gratka.


Puleczka zbita wspolnie z moim Tata na reszcie znalazla swoje miejsce na stale :)

Na gorze puleczki jest plyta styropianu, w ktora wbijam moje kolczyki, bo nie lubie jak mis sie warlaja gdzies w szufladzie.

Przed nia jak widac mini kosz na kosmetyczne odpady, paletki i w tych malych, bialych koszyczkach z plastkiu z kokardkami znalazly miejsce moje szminki, blyszczyki, a z tylu za nimi czaja sie kredki i maskary :)


 Wszystkie pedzle tez juz znalazla swoje miesce.
Bardzo wygodnie mi sie je wyciaga i wklada do etui, ktore na sznureczkach zabezpieczajacych do zamykania pokrowca zawieszone sa na karniszu.
Obok widac olowki i dlugopisy, tuz obok nich karteczki do drobnych notatek i male czerwone urzadzonko do wykonywania przelewow online, ktore w Polsce od niedawna jest wprowadzane zamiast takich smiesznych karteczek z kodami, ktore widzialam u mojej mamy i znajomych, na pewno wiecie o co chodzi jesli macie online banking :)


Jakis czas temu zakupilam sobie firanke, a dokladniej pomaranczowy makaron z mysla o zawieszeniu jej w salonie , ael jednak padlo na sypialnie , bo nie kradnie ona duzo swiatla i wyglada ciekawie :)

Na samym koncu blatu pod oknem stoja moje 2 kozyczki.
Blekitny , ktory meisci w sobie kremy, olejki, plyn micelarny, waciki kosmetyczne, plyn do dezynfekcji rak, zmywacz do paznokci i jeszcze kilka tego typu duperelek.

Zolte pudeleczko zawiera w sobie wszystkie kosmetyki do makijazu dziennego czyli :
podklady, pudry, korektory
maskary, cienie do brwi
eyeliner , baze pod cienie
brazer , roz
beautyblender
krople do oczu
Jednym sklowem wszystkie kosmetyki, ktorych uzywam tylko ja.
Pudeleczko to jest moim codziennym tak bym nawet w srodku nocy mogla wstac i z zamknietymi oczami znalesc wszystko czego potrzebuje do wykonania dzienniaczka.

Pomiedzy wwm koszykami znajduje sie plastikowe opakowanie z chusteczkami do demakijazu.

Natomiast za nimi stoja patyczki do uszu, krem do rak, tabletki Kieselerde, bym nie zapomniala dodawac ich do wody, ktora pije przy pracy.
Ostatnim punktem na powyzszym zdjeciu jest malutkie biale pudeleczko, ktore kryje w sobie pojedyncze cienie, ktore nie daly wyciagnac sie z plastikowych opakowan, brokaty i linery w zelu.
Spoczywaja sobie one  na parapecie i czekajana specjalna okazje do ich uzycia.

Na dole zdjecia widac moje pro zakonczenie firanki.
Poniewaz koniecznie chcialam ja miec na jedna strone tak jak jest teraz, a nie chcialam wiercic dziury w scianie na haczyk by moc o niego zaczepic koniec firanki to zawiazalm pek na wysokosci blatu dalej zaplotlam gruby warkocz i zakonczylam go pekiem, dzieki czemu firanka trzyma sie w ryzach i wisi idealnie :)


 Zaki maly remoncik zrobilismy teraz szykuje sie do zbudowania garderoby, a pozniej zmiana tapety w sypalni, bo ta jest okopna i juz nie moge na nia patrzec :/

Owocnego tygodnia Kochani !

Tesia

czwartek, 13 czerwca 2013

Troche o ostatnich zakupach przez internet i zmianie w zywieniu.

Czesc !

Caly dzien cos dziwnego dzialo sie z internetem i bylam zdana tylko na telefon, na szczescie powoli jak zolw ale zaczal dzialac.

Dzis nie bedzie zdjec bo internet protestuje i nawet jedno nie chce sie dodac ;(

Przyszla wczoraj moja paczusia.
Byla dziwnie mala wiec zdziwilam sie jak ona moze pomiescic palete i pedzelki O.o
Otworzylam ja i wyjelam paletke, patrze do srodka a tam pustka...
Wkurzylam sie jak 100 diablow bo gdzie moje 34 pedzelki ?!
Zlapalam za telefon i wyslalam do sprzedawcy email, ze wszystko bylo by ok gdyby nie to, ze zaplacilam za zestaw, a dostalam jego pol itd.
Musze Wam powiedziec, ze byl to zakup nie za posrednictwem ebay, tylko przez maile bo chcialam zestaw ale z inna paletka niz ta, ktora w jego sklad wchodzila, wiec dogadalismy sie ze paletka zostanie zamieniona na ta, ktora ja chce plus pedzelki, ale cena pozistanie bez zmian.
Dzis z samego rana otrzymalam odpowiedz, ze bardzo mnie przepraszaja ale osoba, ktora byla odpowiedzialna za zlecenie paczki zrozumiala zle to co bylo napisane na karcie pracy i wyslal tylko paletke.
Dodatkowo zostalam zapewniona, ze jeszcze tego samego dnia brakujacy zestaw pedzli zostanie nadany na moj adres i nie musze nic odsylac, ani placic za kolejna wysylke.

No i mozna powiedziec ze jestem zadowolona choc nie do konca bo wolal bym miec juz pedzelki u siebie, ale lepsze to niz nic.
Pocieszajacy jest fakt iz firma od razu sie tym zajela i wziela sie do pracy, a nie zwlekala i denerwowala klienta.

Dalej musze Wam powiedziec jak dobre wrazenie zrobil na mnie sklep, z ktorym od bardzo nie dawna wspolpracuje, a mowa tu o JM Spa & Wellness.
Moja majowa paczuszka do mnie jeszcze nie dotarla wiec zwrocilam sie z zapytaniem do sklepu.
Okazalo sie, ze paczuszka wychodzi do mnie nie z Polski, a z Niemiec i po prostu ktos przeoczyl ja i mi jej nie nadal.
Muwie kurcze ale pech, no ale kazdemu moze sie zdazyc.
Dodatkowo zamowuilam sobie karte do ich blogosfery, ale przewidywalam ze jej koszt bedzie 5 €, a tu jeszcze przesylka miala byc, a ja po prostu nie mialam kolejnych 5 € na przesylke bo nie chce ruszac budrzetu domowego na to tylko pieniadze z urodzin.
W zwiazku z powyzszym zapytalam czy karta moze byc zapakowana do mojej paczuszki do testow, wraz z kremem, ktory takze sobie zamowilam.
Po doslownie minutce otrzymalam odpowiedz, ze oczywiscie mozemy tak zrobic, dzieki temu nie place wysylki razy 3, a tylko raz.
(1 raz za wysylke paczki do testow, bo mieszkam za granica, 2 za krem no i 3 za karte )
Bardzi pozytywnie ta firma na mnie wplywa.
Wystarczy tylko nawiazac nic kontaktu i porozumienia, a obsluga jest na prawde bardzo mila i mega profesjonalna, no i odpisuja bardzo abrdzo szybko, bo konwersacje prowadzilam doslownie tak jakbym pisala z kims na czacie ;)
No i fakt, ze do sprzedazy wprowadzaja Inglota, jest chyba naj lepszym co firma mogla zrobic, bo jak do tej pory nie mialam sprawdzonej firmy, ktora by miala w asortymencie kosmetyki Inglota
 dostepne z wysylka za granice.
Bardziej chodzi mi tu o to, iz raz zamowilam i cienie doszly pokruszone, bo byly bardzo zle zabezpieczone i wiem ze w tym przypadku to sie nie wydazy, bo kosmetyki typu kremy sa dobrze zabezpieczane i firma zapewnila mnie ze doloza wszelkich staran by cienie i inne delikatne towary byly porzadnie zabezpieczane.

To byla wiesc ratujaca moj marny dzien :)

2 dni temu zamowilam sobie tez perzez ebay, (bo to zazwyczaj tam sprzeniewierzam jakies dodatkowe grosze) paletke na cienie.
Czarna palete z tworzywa z 28 miejscami na standardowe cienie ( kolko jak z inglota, MUG , w ktorej dodatkowo mam puste metalowe padziki, ktore moge wyciagnac i stworzyc wlasne cienie :)
Zalezalo mi tutaj na palecie, ale padziki tez sie przydadza, bo mam stara palete z E.L.F. , ktora jest w polowie zuzyta, ale swoja kariere zakonczyla juz dlugi czas temu ze wzgledu na to ze cienie nie sa naj lepsze, cienka pigmentacja i szybko sie roluja.
Postanowilam wlozyc do paletki cienie MUG i zrobic sobie jakies nowe unikalne ze starych elfowych :)

Calosc zamowienia kosztowala by mnie niespelna 5 €, wiec posatanowilam zakupic cos jeszcze, a mianowicie zestaw 24 sypkich pigmentow za 6 czy 7 €.
Pamietam, ze moja kolezanka ze szkoly miala 2 z tej chinskiej firmy i dobrze jej sie sprawowaly, wiec czemu by nie sprobowac ?

Paletka wraz z pigmentami leca do mnie prosto z Chin wiec przesylka bedzie szla od 5 do bodajze 28 dni, tak wiec poczekam sobie troszke.
Nie jest to dla mnie jakims strasznym klopotem poniewaz cienie puki co spoczywaja w opakowaniu po plycie i cierpliwie czekaja na nowy domek.

Kufra nadal nie ma na magazynie i chyba bede zmuszona poszukac czegos innego.
Staram sie o tym nie myslec w ten sposob, bo uparlam sie na tamten i kazdy inny jest paskudny, nie poreczny i mniej bliski mojemu sercu, po prostu o kant tylka potluc P

Zorganizowalam sobie tablice meki.
Czemu meki ?
Bo zawiera ona kilka zestawow cwiczen i tabelke, w ktorej zapisuje czy je wykonalam czy nie.
Od wczoraj sie mecze i czuje zakwasy w okolicach kolan, ktore caly dzien nie daly o sobie znac dopiero gdy zeszlam i weszlam po schodach z mieszkania do piwnicy i z powrotem poczulam straszny kolanowy dyskomfort.

Zbliza sie 21, a ja zabieram sie za bieganie na Steperze i rozciaganie przed snem.
Dodatkowo zachecam Was do picia duzych ilosci wody.
Mowa tu o 2 litry wody dziennie minimum.
Picie duzych ilosci wody jest bardzo dobrym i zdrowym nawykiem, o ktory warto powalczyc kilka dni, by przyzwyczaic sie do jej niemalze ciaglego picia :)

Duze ilosci wody nie tylko powoduja, ze ciagle chce sie nam do toalety.
Pomagaja oczyszczac organizm z toksyn, zawartych w jedzeniu itd. ktore zapychaja nasz organizm kazdego dnia.
Stymuluja prace nerek, dzieki czemu sa one zdrowsze, bo nie zbiera sie na nich nadmiar ,,brudu``, ktory, kocha niszczyc nasze nerki gdy pijemy zbyt malo.
Poprawia stan cery, ktora jest nawilzana nie tylko za pomoca kremow od zewnatrz ale i od wewnatrz, wlasnie dzieki duzej ilosci wody.
Nasz organizm bardzo potrzebuje wody i mimo tego iz calkiem dobrze sobie radzi przy jej malych ilosciach to o wiele lepiej radzi sobie przy jej duzych ilosciach, choc trzeba pamietac by nie przesadzac ;)
Ja zawsze pilam max 0,5 l dziennie, co stanowilo raptem 1/4 dziennego zapotrzebowania.
Od kilku dni pije minimum 1,5 l dziennie, owszem czesciej chodze do toalety ale to minie z czasem, bo organizm musi sie do takich ilosci przyzwyczaic.
Czuje sie lepiej, rano wstaje jakby lzejsza i takze o wiele lepiej czuje sie po wiekszych posilkach jak np. obiad ( frytki i piers z kurczaka z piekranika plus mizeria z jogurtem naturanym roboty wlasnej :) )
Jem dosc nie zdrowo i to czesto, ale zawsze tak jadlam i niestety tak jesc musze bo mam liczne alergie.
Owocow moge jesc raptem kilka co strasznie szybko mis ie nudzi, z warzywami jest tak samo, a jedzenie co 2 dzien tego samego nie jest dla mnie, nie cierpie monotonii.
Nawet jak minimum raz na 2 tygodnie gotuje rosol ( tak jak dzis  )bo moj Kochany go uwielbia i nie wyobraza sobie zycia bez rosolku, dwa tygodnie bez tego dania to dla niego zbyt dlugo, ja jestem nim znudzona.
Wcale mi nie smakuje, nie mam na niego ochoty bo jest za czesto.

Tak wiec ciezko u mnie z wszelkimi dietami ;)

Mam nadzieje ze niebawem zauwaze prawdziwe efekty picia wody i cwicze, bo naj bardziej mi zalezy na dobrym samopoczuciu, jak pewne w dziecinstwie was rodzice zapewniali ruch to zdrowie Kochani ;)

Zycze Dobrej nocki !

Tesia




sobota, 1 czerwca 2013

Wielka przesylka z Polski .

Hejka !

Najlepszy dzien dziecka ever dzis przezylam :D
Jak wiecie mieszkam w Niemczech i moj tato wrocil kilka dni temu do Polski, a zawiozl go moj tesc, w zwiazku z czym moja mamusia przekazala mi przez niego wszystkie nagrody jakie w przeciagu 3 ostatnich miesiecy do niej przywedrowaly.
Dzis, a dokladniej o 20:21 otrzymalam torbe z kopertami wypchanymi kosmetykami i probkami :D
Ciesze sie niezmiernie i juz sie z Wami dziele tym co otrzymalam lecz zaczne od podziekowania nadawcom tych cudownosci, a mianowicie :

Makijazowo - za nagrode pocieszenia :*

Paulinie ( It`sPaulinaB ) wraz ze sklepem Plejada Kosmetykow - za ta piekna i moja pierwsza paletke Sleek oraz pekajace lakiery, ktore skradly moje serce :*

Natalii Wabich - za przecudowna nagrode i kilka gratisow, ktore bardzo mi sie spodobaly :*

Agacie ( perfekcyjnywyglad.blogspot ) za pieknie pachnace mydelka i bardzo przydatne probeczki, ktore z ogromna checia przetestuje na moich wloskach :*

Paulinie ( It`sPaulinaB ) wraz ze sklepem Plejada Kosmetykow za ta piekna i moja pierwsza paletke Sleek i pekajace lakiery, ktore skradly moje serce :*

Serdecznie Wam dziekuje  <3

Niestety jeszcze 2 nagrody wygralam, ale nie dotarly do wczoraj wiec musza troszeczke poczekac, az ja sie wybiore osobiscie do Polski lub mama mi je wysle, ale na pewno do mnie dotra ;)

Cala gromadka prezentuje sie tak :


 Zaczne od paczuszki ktora czekala naj dluzej czyli ta od Makijazowo.

Probka Alpin Dream Sensitive krem na dzien.
Bourjois flower perfection probka podkladu o numerku 53 Beige clair.
Dr. Irena Eris Vitaceric krem witalizujacy na dzien probka.
Pierre Ree Diamonds on eyes Liner, na ktorym strasznei sie zawiodlam bo ma pedzelek bez pedzelka, doslownie.
Opakowany byl jak noweczka, zapieczetowany ja go otwieram a tam paleczka bez wloskow na koncu ;(


 Normalnie szok, ale dam sobie rade i na pewno go zuzyje, bo amm cieniutki pedzelek z Maestro, ktroym moge spokojnie wyobyc produkt.
Niestety marka Pierre Rene na starcie u mnie ma wielki minus.

 Przesylka od Pauliny i sklepu Plejada Kosmetykow :


Paletka Sleek Sunset <3


3 pekajace lakiery W7
 Myslalam, ze lakiery beda male, a tu mila niespodzianka duze 15 ml opakowania ;)


Bon rabatowy -5 % do sklepu Plejada Kosmetykow wazny do wczoraj :(

 Przesylka od Natalii :


 Przepiekny lakier GR Jolly Jewels nr. 118.
Pojedynczy cien Ingrid , Egoist nr. 17 super sprawdzi sie do brwi.
Rimmel pojedynczy cien  140 Precious Rose 140, bardzo subtelny roz, siwetny do rozswietlania kacika wewnetrznego ;)
Ingrid Eyeliner kredka do oczu No. 119 w kolorze zoltego zlota.
Maybelline ColoRama Eyeliner 020, stalowy szary.
Rozowy, aczkolwiek przepiekny i masywny brelok, ktory juz dynda przy moich kluczach.
Jak nie cierpie rozowego, tak ten brelok na prawde wpadl mi w oko i z przyjemnoscia zamieniam z nim moja zielona opaske przy kluczach ;)
No i przemily liscik znalazlam w srodku :*

 Od razu mowie, ze brakuje podkladu AA , zalotki i chyba czarnej kredki poniewaz podklad zostawila sobie moja mama, gdyz ja nie lubie podkladow z AA, za to moja mama nie ma przeciw nim nic wiec zuzyje go sobie z usmiechem na ustach.
Zalotke mam i uzywam bardzo zadko wiec na coz mi droga, no i tu tez moja mama usmiechnela sie na wiesc, ze moze sobie ja zostawic :)
Czarna kredka byla, w ktorejs z paczuszek dokladnie nie pamietam w ktorej ale trafila takze do mojeje mamy, bo ja mam 4 czarne kredki i szkoda by u mnie sie marnowala :)

Ostatnia paczuszka, ktora wczoraj wieczorem trafila doslownie w ostatniej chwili do domu rodziow czyli ta od Agi ;)


The Secret Soap Store, Bio mydlo Zurawinowe,  ktore ma obledny zapach i bede nim chetnie myc moja buzie :)
The Secret Soap Store, Bio mydlo Rozane, ktore ma strasznie mocny zapach przypominajacy powidla rozane, ktore srednio trafiaja w moje kubki smakowe, ale zapach jest jak naj bardziej oki :)
Probka Vichy Krem do ciala, do skory bardzo suchej, przyda sie na moja sucha ,,skaze`` na nodze ;)
3 ProbkiChihtsai Szampon do wlosow suchych, zniszczonych, po zabiegach, i do wlosow farowanych.
Moje jak naj bardziej tutaj sie do niego usmiechaja bo sa oslabione po kilkukrotnym rozjasnianiu, wiec sie przyda jak naj bardziej :)
Ziaja med kuracja lipidowa, fizjoderm krem na dzien / na noc, skora alergiczna, atopowa, odwodniona
W srodku takze znalazlam mily liscik no i bylam mile zaskoczona, ze otrzymalam spora ilosc probek ;)

Na sam koniec poprosilam mamusie o olejek rycynowy i capivit a + e, bo moja mieszanka do rzes powoli dobjia do konca i mily prezent zakupila mi moja mama bo wielka butle olejku, za co bardzo jej dziekuje, dzieki temu wiem, ze spokojnie do konca roku bede mogla go stosowac i dopiero na sweta kupie nowy zapas :D


Dodatkowo dostalam kilka fajnych kielbasek na kanapki, oczywiscie polskich, ktore na pewno szybko znikna bo sa naj lepsze pod sloncem :D

Tym cudownym postem koncze dzien dziecka i rozpoczynam oczekiwanie do urodzin, ktore juz za kilka dnia.
Jutro bede babrac sie jak male dziecko w nowych lupach, ale puki co pora na prysznic i do lozka ;)

Zycze Wam Kochani spokojnej nocki :*

Tesia

wtorek, 28 maja 2013

TAG co znajduje sie w mojej torebce

Hejka !

Piekna pogoda za oknem, slonko swieci, delikatny aczkolwiek chlodny wiaterek co troche przynosi orzezwienie, nic tylko isc na spacer i wrocic wieczorem :)
Powoli zbieram sie do wyjscia, ale najpierw chce sie z wami podzielic tagiem, ktorego inicjatorka jest makijazzowo.
Bardzo dziekuje za  otagowanie i chetnie na nie odpowiadam ;)

A więc tak:
 Otagowane osoby powinny :
Napisać o tagu, że dostało się nominację :)
(np. inicjatorka całej akcji jest makijazzowo, natomiast otagowala mnie Tesia)
Zrobić zdjęcie torebki opisać skąd się ją ma,
Zrobić zdjęcie całej jej zawartości.
Opisać zawartość jaką się ma w torebce.
Otagować osoby które się chce, i ile się chce.


No i to tyle.
Zasady bardzo proste i przejrzyste :)

Moja torebke juz kiedys pokazywalam ( KLIK ) , ale przedstawie Wam ja jeszcze raz :)

Cala jej zawartosc prezentuje sie tak :

Wiem sporo tego mam, ale duza torba wszystko spokojnie miesci, jak sie dobrze po uklada to i na raz znajde to czego potrzebuje.

Nie kosmetyczne, aczkolwiek bardzo wazne rzeczy.


Od lewej :
Notes i dlugopis, kazdy wie do zego sie przydaje ;)
Portfel
Okularki Chanel, w razie jakby slonko zbyt mocno razio w oczka.
Klucze od mieszkania.

Kosmetyki.

Znow jedziemy od lewej, najpier gora :
UMA Cpsmetics bibulki matujace na upalne dni, gdy nosek szbko zaczyna sie swiecic
Puder z lusterkiem Biocura by zniwelowqac swiecenie na dluzszy czas
Korektor Annabelle Minerals i pedzelek Essence bo przebarwienia w ciagu dnia lubia zjadac podklad i wychodzic na swiatlo dzienne
Dol :
Szminka obecnie Sabrina Cosmetics nr. 60 czyli fuksja :)
Bklyszczyk Rival de Loop Shiny Kiss nr. 04
Blyszczyk Rimmel Vinyl Gloss 740 Bronze Ambition
Pomadka ochronna Bebe, w razie ,,zsiepanych`` czyli szorstkich i popekacnych ust :)
Odrzywka P2 w razie zadartego pazurka, by utrzymac go w ryzach az do powrotu do domu lub by zabliznic oczko w rajtkach.
Perfumy Christina Aguilera By Night obecnie duza butelka, bo mala juz wykonczylam, nosze je na zmiane z Bruno Banani Made for Women.
Krem do rak Kamill z rumiankiem i avocado, ktory jest na wykonczeniu, ale gdy zrobi sie w powietrzu wilgotno odrobinka na dlonie i delikatnie przeciagam po puszacych sie wlosach by je utrzymac w ryzach ewentualnie po umyciu rak by nie staly sie suche :)

 Rzeczy bez, ktorych absolutnie nie ruszam sie z domu.


Grzebien
Tabletki od aletrgii
Chusteczki Higieniczne
Nozyczki do paznokci, w razie niechcianej nitki, mega zlamanego paznokcia czy potrzeby uciecia plasterka.
Wsowki do wlosow, bo czasem fryzura sie rozwala i trzeba ja podpiac.
Gumy do zucia Airwaves menthol & Eucalyptus
Schokoriegel czyli malutkie batoniki czekoladowe w razie gdybym zle sie poczula  przes spadek cukru.
Spray do nosa w razie kataru
Krople do oczu dla alergikow w sezonie wiosenno letnim nie ma opcji, ze bez nich sie z domu rusze o nie.
MP4 i sluchawki
Telefon nr. 1 czyli ten z dostepem do internetu i darmowymi rozmowami do rodziny w Niemczech
Telefon nr. 2 czyli ten od zadan specjalnych takich jak praca, szkola no i prawie darmowe rozmowy do Polski plus szczesliwy tygrysek.

Wyjscia z torebka u mnie sa dosc rzadkie poniewaz gdy ide do sklepu biore tylko telefon, sluchawki i portfel, bo to co naj bardziej potrzebne znajduje w samochodzie.

Wychdzac na spacer biore telefon nr.1 , mp4 ze sluchawkami, chusteczki i mini portfelik do ktorego wkladam dowod osobisty i karte ubezpieczenia zdrowotnego, w razie gdyby mi sie cos stalo, ach no i batonik zawsze, a wszystko to mieszcze w malutkiej torebuni.

Zapraszam do zabawy :


Musze jeszcze przy okazji dodac kilka slow o odrzywce P2.


Jedna z Was pytala mnie czy uzywam jakiejsc odrzywki, poniewaz sama ma problem z paznokciami.
Tak Kochana uzywam wlasnie tej wwm.
Jest to odrzywka na rozdwajajace sie pazurki, ktora bardzo dobrze na moje zadzialala.
Paznokcie sa mocne i grubsze, nie lamia sie ani nie rozdwajaja po 3 tygodniach jej stosowania.
Dodatkowo przepuszcza ona powietrze wiec utrzymuje sie bardzo dlugo na pazurkach.

Plus jezeli pomalujemy nia paznokcie np. w poniedzialek i we wtorek nalozymy na nia jakis kolor to on tez bedzie sie dluzej na niej trzymal co jest ogromnym plusem.
Kosztowala w granicach 1,50 - 2 € uzywam jej okolo miesiaca i mam jeszcze jakies 90 %, zuzycie nie siega nawet 0,5 cm.
Buteleczka zawiera 10 ml bardzo wydajnej odrzywki o dosc rzadkiej konsystencji dzieki czemu latwo sie rozprowadza po plytce paznokcia i szybko schnie.

Przy okazji chciala bym Was zaprosic do wziecia udzialu w mega fajnym rozdaniu i dolaczeniu do Katalogu Blogerek Kosmetycznych na Facebooku`u




Mam nadzieje ze przylaczycie sie do zabawy ;)


 Zycze milego popoludnia !

Tesia

środa, 22 maja 2013

Zakupowo - paznokciowy post.

Czesc !

Ostatnio jak nie brak internetu, to brak czasu rozporzadza moja obecnoscia na blogu :(
Troszeczke jestem zajeta i neistety czas mam bardzo ograniczony, a do tego jeszcze zakupy trzeba zrobic, dom ogarnac i jednak jutro wyprawic sie do krawca.

Zgodnie z tytulem pokaze wam co ostatnio kupila i nie bedzie tego duzo plus az 3 mani, ktore w ostatnim czasie nosilam na pazurkach.

Poczatek weekendu zaczelam z takimi pazurkami.

Pomaranczowy Miss Sporty 451
Zielony Golden Rose Paris 207


Nowy tydzien, to i nowe paznokcie musialy byc, takie cos mi wyszlo .

Brazowy Essence Wild Craft 02 Out Of The Forest
Zloty P2Color Victim789 blogger`s choice.

 

Obecnie na pazurkach mam takie cos.
Perlowa biel Sabrina Cosmetics
Czarno Zloty brokat Carla nr. B 10
 
 

Zapewne pamietacie moj butowy dylemat.
Wiecie, ze jestem strasznie wybredna i na dodatek piec razy obejze kazde jedno € zanim je wydam na jakis ciuch, bo czesto jest tak, ze cos kupie i wcale na siebie nie zaloze wiec wole nie przeplacac.
Tym razem buty, ktore strasznie chcialam i ktore widzialyscie nablogu nie schodzily ponizej 40 €, co zmusilo mnie do przemyslen.
Po kilku dniach doszlam do wniosku, ze jak mam zaplacic 50 czy 60 € za buty, w ktorych za pewne pochodze jeden sezon, lub okaze sie ze mnie obcieraja itd. a cena bedzie tylko adekwatna do metki, ktora na nich widnieje to ja dziekuje.
W ten sposob trafilam na ebay i o ja szczesliwa znalazlam ostatnia pare 39 w kolorze nude, dzieki czemu wytargowalam znizke i juz 2 dni pozniej mialam w domku sliczne buciki na koturnie wydajac na nie raptem 9 € :D
Dzieki moim przemysleniom za cene tych, ktore chcialam wczensiej mogla bym miec 5 par podobnych ale nie markowych bucikow.
Te ktore wybralam wygladaja tak :



Koturn oklejony ,,slomianymi`` warkoczykami o wysokosci 9 cm przy platformie 1 cm.
Wyciety paluszek sprawia, ze moja choroba nie uprzyksza mi chodzenia w nich.
Sa bardzo wygodne i wygladaja lepiej niz na zdjeciu, ktore widnialo na ebay :)

Na zdjeciu dobrze widoczne jest moje strasznie wysokie podbicie stopy, przez ktore botki czy kozaki musze kupowac na suwak, bo wciaganych nie da rydy bym wlozyla na nogi :(

Kolej na odwiedziny w KIK.
Moj Kochany kupil sobie zielone spodnie, tacie kupilam szare jeansy i czarna polowke, wiec i sobie musialam cos kupic :D


 Dosc dluga bluzeczka, wrecz tunika za tylek, na bokach dluzsza z napisem wykonanym z cwiekow.
Bardzo fajny, lekki material.
Cena 7 €

Wyjscie z KIK bez zadnego dodatku bylo by dla mnie niemalze choroba wiec kupilam sobie sliczny paseczek ozdobny.
Na krancach brazowa skora, pomiedzy nia gruby, srebrny lancuch.
 

Porzadnie wykonany, swietnie wpasuje sie w moje zolte spodnie.
Kosztowal raptem 3 €.

Na dzis to niestety tylko tyle.
Ominelam jedna runde w projekcie u Gosi, z braku czasu niestety nad czym strasznie ubolewam, ale kiedys na pewno wrzuce makijaz o tematyce zwierzecej, bo jest to bardzo fajny temat, w sumie to juz mialam pelno takich makijazy w ptasich inspiracjach :)

Zycze milego popoludnia !

Tesia

Reklama