wtorek, 10 września 2013

Prace rozdaniowe.

Czesc !

Poniewaz w dniu wczorajszym zakonczylo sie rozdanie z okazji pol roku prowadzenia bloga, dzis publikuje wszystkie prace, ktore zostaly do mnie nadeslane przez uczestniczki.

Jestem bardzo mile zaskoczona iloscia prac, ktore otrzymalam.
Jest ich sporo jak na pierwsze tak duze rozdanie na moim blogu.
Koniec gadania pora na zdjecia :)

Prace od Eweliny Wróbel :



Sliczny makijaz, starannie wykonany, nie za mocny lecz kobiecy i z dodatkiem koloru, ktory zdecydowanie nadal mu uroku i niecodziennego wygladu.
Swietnie wykonana kreska i co naj wazniejsze wysoka estetyka pracy.


Paznokcie z zaniedbanymi skorkami, ale to ze wzgledu ogromu prac domowych co jak naj abrdziej rozumiem i rzecz jasna wybaczam.
Moj ulubiony kolor w sezonie zmiowym z subtelnym dodatkiem brokatu, ladnie wykonany bardzo na plus :)

Prace od Moniki Myśliwiec :

Genialne zdobienie paznokci !
Inspiracja byly kosmetyki ze sklepu pl-uroda.pl
Swietne wykonanie i na prawde fenomenalny efekt.
Podziwiam i zachwycam sie wykonaniem, tak precyzyjnych wzorow i oczywiscie wyobraznia.

Makijaz inspirowany Ptaszkiem, ktorym rowniez ja sie kiedys inspirowalam
Estetyczne wykonanie, ladne cieniowanie.
Mimo iz reka nie wprawiona efekt jest bardzo pozytywny.

Prace od Cosmetics Pleasure :

 Praca inspirowana jednym z moich kolorowych, letnich makijazy.
Super wykonanie, estetyczne, dokladne z dbaloscia o szczegoly, jak dla mnie bomba.


Kolejny sliczny makijaz.
Brakuje mi jakiegos barzdiej skoncentrowanego koloru w wewnetrznym kaciku ale przejscie czerni i czerwieni jest dobre, troche pracy i bedzie jeszcze lepiej.

2 makijaze, ktore roznia sie troszke kolorem od moich, ale za to dorownuja im wykonaniem.
Mimo ze aparat zjadl kolory makijaz jest super odwzorowany.
Makijaz od lewej inspirowany makijazem ptasim jest subtelnie roztarty , nie za mocno tak jak bylo to u mnie super.
Makijaz po prawej inspirowany moim brokatowym pomimo braku brokatu robi wrazenie, ladnie zaznaczone zalamanie powieki, staranne wykonanie i zachowany dokladny ostry kontur czerni.

Ten mani to absolutny fenomen !
Napis na pazurkach wyglada genialnie i powiem Wam szczerze , sama probowalam zrobic napis na paznokciach i totalnie mi to nie wyszlo, a tutaj jest sliczna czcionka, dokladnie wszystko widac i moje ulubione polaczenie kolorow <3

Praca nadeslana przez Majowepaznokciowelove


Na pewno nie jest to makijaz czy stylizacja ale jest to przejaw zaangazowania wiec rowniez i ta praca zostala nagrodzona dodatkowymi losami.

Makijaz w wykonaniu Gosi Drzeżdżon :
Dwie wersje kolorystyczne poniewaz obie przeklamaly kolor.
Ale nie o to tu chodzi :P
Makijaz pieknie roztarty i poprowadzony ku gorze, wyciagniety w kaciku zewnetrznym super unosi i otwiera oko.
Precyzyjna kreska i to polowiczne podkreslenie dolnej powieki, jakd la mnie bomba !
Jeszcze nie widzialam by ktos zaznaczyl powieke czarna kredka tylko do polowy powieki, a jednak efekt jest swietny, oko jest mocno podkreslone  aczkolwiek nie zmniejszone przez rozswietlony wewnetrzny kacik az do polowy dolnej powieki.

Ktora z prac podoba sie Wam naj bardziej ?

Glosujcie na dole pod tym postem osoba, ktora do konca tego tygodnia czyli do 15 wrzesnia do polnocy zbierze naj wiecej glosow otrzyma odemnie nagrode dodatkowa :D

Do dziela !
Tesia




piątek, 6 września 2013

Zel Peelingujacy Marion

Dzien doberek :*

Wyobrazcie sobie.
Ja nocny marek, spioch niesamowity nauczylam sie chodzic spac nie pozniej niz o 2 w nocy i wstawac nie pozniej niz o 10:00 :D
Szok po prostu szok, ze mi sie udalo .
Jestem szczesliwa bo w koncu mam czas na cwiczenia, prysznic , nawet na sniadanie, ktorego nigdy nie jadlam no i co najwazniejsze na poranny poprysznicowy relaks przed telewizorem z maseczka na twarzy... czyli dbajac o moja skore twarzy :)

Dodatkowo przestalam pic kawe co uwazam za sukces.
Co pomaga mi sie dobudzic bez marudzenia i z powerem ?

Szklanka soku z grapefruita !
Niestety nie sweerzo wycisnietego bo za leniwa jestem by wstac uruchomic sokowirowke i wycisnac dusze z owocu, ale takiego naturalnego 100 % sok z kartonu.
Znalazlam moj sok idealny !

Zawiera w sobie 4 gramy cukru w 100 ml wiec w sumie nie duzo jak na sok z marketu.
Jest to wersja z miazszem po przelaniu do szklanki widac plywajace drobinki sok jest dosc gesty, w smaku identyczny jak swierzo wyciskany no i w ustach czujemy pelno drobin miazszu.
Jak na moj gust jest porownywalny ze swierzo wyciskanym sokiem zwlaszcza, ze Kuba nie cierpi grapefruitow wiec podstepem dalam mu szklanke z sokiem zlapal lyka i zaczal sie krzywic jak male dziecko jedzace cytryne pobiegl pedem do kuchni po wode by wyplukac ten ,,okropny gorzki smak´´.
Za to zemscil sie i do obiadu dodal papryki wiec na obiad mialam kanapki z serem bo papryki nie cierpie, jej smrod mnie odstrasza jak czosnek wampira :P
Za to cena za 1 litr to 2 € wiec duzo, bo ceny sokow wahaja sie od 0,80 do 1,5 € za 1,5 litra, ja osobiscie zawsze kupowalam te po 1 € bo sa klasy sredniej i sa smaczne :)

Dawno doWas nie pisalam to teraz sie rozgadalam :P





Od producenta :

Formuła żelu peelingującego oparta została na kompleksie kondycjonującym skórę oraz mikrogranulkach, które usuwają zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka.

Subtelny zapach białej czekolady i pomarańczy zapewnia przyjemne uczucie świeżości oraz dodaje pielęgnacji zmysłowego charakteru.

Żel poprawia ukrwienie i koloryt skóry.
Sprawia, że skóra staje się bardziej miękka, gładka i elastyczna. Przeznaczony do codziennej pielęgnacji każdego rodzaju skóry z wyjątkiem bardzo wrażliwej.

EFEKT - skóra doskonale oczyszczona, wygładzona i pachnąca

Zaleca się stosowanie Żelu peelingującego do ciała nie częściej niż 2-3 razy w tygodniu.

Opakowanie :

Produkt zamkniety jest w plastikowej, dosc miekkiej buteleczce o pojemnosci 100 ml z zamknieciem na klik dzieki czemu latwo jest go wydostac do ostatniej kropli :)

Szata graficzna jest dosc uboga lecz w swej ubogosci idealna do tego typu produktu.
Przednia czesc etykiety zawiera wszystkie naj wazniejsze informacje takie jak nazwa producenta i produktu, jaki jest to zapach mozemy domyslic sie po widocznym zdjeciu kokosa pod ktorym mamy informacje iz jest to produkt z mleczkiem kokosowym.
Calosc przyjemna dla oka.
Na odwrocie opakowania umieszczona zostala informacja jakiego rodzaju jest to produkt, sposob uzycia, sklad, dane kontaktowe producetna, data waznosci oraz kod kreskowy,
Wszystko jest napisane na przeroczystej etykiecie dosc duza , ciemno brazowa czcionka dzieki czemu wszystko jest wyrazne i nawet bez okularow dalam rade przeczytac :D

Sklad :

Aqua, sodium laureth sulfate, cocomidopropyl betaine, polyethylene, acrylates copolymer, glycerin, propylene glycol, polyqaterinium-7, carboner, triethanolamine, vitis vinifera (grape) seed powder, perfum, styrene/acrylates copolymer coco-glucoside, benzyl alcohol and metchylchlorisothiazoline and methylisothiazolinole, citric acid, hexyl cinnamal.
Szczerze ?
Wiekszosc jest mi nie znana i nie mam pojecia co to jest, oprocz tego ze czuc strasznie chemia i ,,rzeczami´´, ktore na tym przezemnie znienawidzonym przedmiocie nauczycielka probowala mi mlotkiem wbic do glowy :P
Sa refumy :/
Jest alkohol :/
ale i z kokosa cos sie trafilo :)

Konsystencja i zapach :

Konsystencja jest mocno leista zawiera w sobie ciemne granulki, ktore wygladaja jak platki czekolady i tysiace niewidocznych, przezroczstych granulek peelingujacych, choc nie sa one ostre, a bardzo delikatne.


Zapach mocyn, czuc w nim mieszanke mydla i kokosa z delikatna nutka bialej czekolady.
Dosc szybko zapachprzestaje byc wyczuwalny w powietrzu aczkolwiek na skorze kilka godzin pachniemy kokosem i czekolada.

Dzialanie :

Od razu nie zgadzam sie z producentem:P
Poniewaz jest to zel peelingujacy , a nie po prostu peeling, jest mega delikatny.
Moje cialo potrzebuje mocnego peelingu wiec tego produktu uzywalam na szyje, dekolt i piersi bo jest na prawde mega delikatny, nawet delikatniejszy niz moj peeling do twarzy :P
Dobrze sie pieni i swietnie myje wiec mozna nim spokojnie zastapic zel pod prysznic, choc ja uzywalam jednego i drogiego bo zawsze myje cialo tak samo jak wlosy 2 razy.
Delikatnie peelinguje ale na dekolt jest swietny bo nie zrobimy sobie nim krzywdy granulki rozpuszczaja sie dosc wolno wiec spokojnie mozemy produkt rozprowadzic i wmasowac w skore.
Jest dosc wydajny bo buteleczka 100 ml starcza na jakies 5 do 7 uzyc oczywiscie na ,,polowe´´ ciala bo tylko tak go urzywalam z wyjatkiem 1 razu kiedy to okazal sie za delikatny dla moich rak i nog.
Male opakowanie swietne na wakacje, do torby podroznej jak znalazl zamiast targac ze soba peeling i zel pod prysznic mamy wszystko w jednej malej tubce.

Produkt o pojemnosci  100 ml kosztuje 6,40 zl.
Zakupic mozna go TU

Podumowujac :

+ cena
+ dzialanie peelingu swietne na delikatne okolice
+ zapach utrzymuje sie na skorze
+ latwe i przyjemne w uzytkowaniu opakowanie
+ wydajny
+ myje i dobrze sie pieni wiec moze zastapic zel pod prysznic
+ mobilne opakowanie

- zapach w pierwszej chwili jest strasznie mocny

Moja ocena :
4,5/5

Jako peeling na dekolt jest fenomenalny malutki minusik za ten mocny zapach zaraz po naniesieniu go na skore.

Generalnie polecam zwlaszcza dla osob o skorze bardzo delikatnej, wrazliwej.

Produkt otrzymalam do testow w ramach wspolpracy ze sklepem JM Spa&Wellness co nie wplywa na moja subiektywna opinie.



Mialyscie ?
Uzywalyscie ?
Polubilyscie sie z nim ?

Udanego weekendu :*
Tesia

czwartek, 5 września 2013

70 mieta i .... czyli niekonwencjonalne polaczenia makijazowe

Hejka !

Kochane moje dziekuje , ze tak wiernie czekacie, zagladacie na bloga, udzielacie sie na Fb i z kazdym nowym wpisem czy to tu czy na Fp dodajecie mi sily by dalej tworzyc.
Jestescie jak takie moje anioly , ktore pomagaja mi wstac zawsze gdy cos podetnie mi nogi :*
Dziekuje :*

Tym sentymentalnym poczatkiem wracam do zycia blogowego.
Internet dziala, w przyszlym tygodniu juz ponoc na 100 % ma przyjsc monter i zalozyc internet bez limitu wiec bede tu czesciej wpadac :D
Dzis na szybko stepik, o ktorym pisalam na Fp.

Niekonwencjonalne polaczenie makijazowe.

Czemu taka nazwa ?

Taka nazwe wybralam z prostego powodu, dla wielu osob polaczenie zimnego i cieplego koloru w przejsciu bezposrednim jest wykluczone i po prostu nie do przyjecia.

Wiekszosc osob by polaczyc niebieski i czerwien stosuje pomiedzy nimi jakis bardziej neutralny kolor typu zolty, czy zimny pomarancz, taki ktory bedzie troche zimny troche cieply  czyli po prostu ,,brudny´´ odcien.
Ja natomiast dzis lacze ze soba miete z pomaranczem, makijaz ten nosilam caly dzien, pani w Rossmanie zachwycala sie nim pomimo tragicznej kreski :P

Tak od 3 miesiecy nie malowalam kreski linerem dacie wiare ?
Sama po prostu o nim zapomnialam dzis okazalo sie ze troche wysechl , a moja reka drzy jak staremu alkoholikowi i zrobienie kreski bylo tortura.
Wiec postanowilam od dzis cwiczyc kreske codziennie lub co drogi dzien by weszla mi w nawyk i zostala na stale :)
Nie obylo sie bez zakupow, ale o tym na kiniec miesiaca :P

Potrzebne beda nam cienie matowe lub jakie kto woli :)

Pomarancz , moze byc zgaszony bardziej ceglasty
Mieta lub jasny blekit w dwoch delikatnych odcieniach jeden o ton ciemniejszy od drogiego.
Braz i tutaj pojawiaja sie schody :P
Jezeli macie zimny typ urody wybierzcie braz zimny tak jak ja, jezeli macie cieply typ urody uzyjcie cieplejszego odcienia :)
W ten sposob kolor przeciwstawny do naszego typu urody nie bedzie zaburzal efektukoncowego.

Mam nadzieje, ze cos zrozumialyscie z tego :P

Krok 1.

Cala powieke pokrywamy baza.
Najjasniejszym mietowym cieniem rozswietlamy wewnetrzny kacik.


Krok 2.

Cien mietowy, o ton ciemniejszy od poprzednio urzytego  nakladamy do polowy powieki ruchomej, rozcieramy granice.


Krok 3.

Pomaranczowym kolorem pokrywamy pozostala czesc powieki i dokladnie zacieramy jego granice z mieta.


Krok 4.

Brazem zaznaczamy zalamanie powieki i rozcieramy go ku gorze, tworzac tzw. mgielke. cienia.

Krok 5.

Czarnym lub brazowym eyelinerem rysujemy kreske sredniej grubosci na lini rzes.


Krok 6.

Dolna powieke zaznaczamy mietowym cieniem , a w kaciku zewnetrznym brazem.
Linie wodna pokrywamy biala lub cielista kredka.
Uzupelniamy brwi, tuszujemy rzesy i gotowe :)


Twarz konturujemy, rozswietlamy, a na usta nakladamy jasny cielisty blyszczyk .
Ta dam :*


Aparat jak zawsze zjadl braz na zdjeciach, ktory byl mocno roztarty ;(
Ale bylo go widac w rzeczywistosci, podnios troche moja opadajaca powieke.

Wlasnie co do opadajacej powieki to okazalo sie ze moja taka nie jest :P
Po obejrzeniu filmiku Maxineczki.... jakiegos nowego nie pamietam dokladnie ktorego udalam sie do pewnej bardzo sympatycznej kosmetyczki na rozmowe.
Okazalo sie, ze moja powieka wcale nie opada ja mam po prostu wyrazista i spora poduszeczke pod brwiami i dla tego to tak wyglada.
Ponoc odroznic to mozna poprzes uniesienie brwi i jezeli wtedy cala powieka staje sie widoczna to nie jest tam nic opadajacego...
Nie wiem na ile to prawda ale tak mi powiedziala znajoma kosmetyczka siedzaca w wizazu od kilkunastu lat wiec chyba cos w tym jest.
Ja po uniesieniu brwi mam cala powieke widoczna , co juz nie raz bylo widoczne na zdjeciach.

Jezeli ta teoria jest mylna uswiadomcie mnie prosze bo na prawde to informacje nie z mojej wiedzy, a w internecie nie moglam nic na ten temat dokladnego znalesc.

Ok koniec marudzenia :)

Spokojnej nocki :*

Tesia

Reklama